Wakacje w pełni to i pomarzyć można o takim Iveco Daily 40-10 4×4 z przebiegiem 19 000 km. To (prawie) idealna baza na wyprawówkę.
Ostatnio na serwisie mobile.de wypatrzyłem takiego 7 miejscowego TurboDaily z 1991 roku. Wizualnie utrzymany w niemal fabrycznym stanie pojazd był na stanie Deutschen Roten Kreuzes, czyli Niemieckiego Czerwonego Krzyża.
I chyba słusznie postąpiłem, że nie napisałem, że służył a był na stanie, bo przez 33 lata na licznik główny wskazuje przebieg 19 000 kilometrów – jakby nie liczyć to niecałe 576 kilometrów rocznie.
W każdym razie z opisu wynika, że przebieg można zweryfikować na podstawie książki serwisowej oraz protokołów z badań DEKRA a idealny stan nadwozia, na którym nie znajdziemy podobno ani grama rdzy, to zasługa postoju Dajlaka w ogrzewanej hali Deutschen Roten Kreuzes.

Z racji, że jest to pojazd ratowniczy, to nie posiada ani tachografu, ani ogranicznika prędkości a – według sprzedającego – taka Doka z układem 4×4 może rozpędzić się do 115 km/h.
Nie wątpię też, że jest to zdolny terenowo pojazd, bo mamy tutaj w pełni mechaniczną blokadę dyferencjału tylnego mostu i reduktor oraz podwyższone zawieszenie m.in. z 31-stopniowym kątem natarcia przy załadowanym pojeździe.

Z drugiej strony auto posiada DMC na poziomie 4250 kg, co oznacza, że do prowadzenia tego Dajlaka potrzeba prawa jazdy kategorii C a co za tym idzie prędkość maksymalna nie może być większa według prawa niż 80 km/h. Zatem w teorii nawet na autostradach nie powinniśmy przekraczać ośmiu „paczek”.
Druga kwestia to wysoka masa własna. Bo jak wynika z informacji zawartych w anonsie, wystawiony na sprzedaż Dajlak 4×4 waży 3450 kg na pusto, ale sama zabudowa kontenerowa z roletami skrywa tam ciężkie półki a za kabiną Iveco znajdziemy nawet maszt teleskopowy. Ale zabudowę można z ramy przecież zdjąć i zastąpić jakimś kontenerem mieszkalnym 🙂
Pod maską znajdziemy 103-konny silnik SOFIM, który przy pojemności 2499 ccm generował 237 Nm dostępne przy 2000 obr./min. Wysokoprężna jednostka z turbosprężarką zblokowana została z 5-biegową manualną przekładnią.

Pewnym problemem – przynajmniej dla mnie – jest cena. Prezentowane TurboDaily z 1991 roku wyceniono na 28 600 euro, co po przeliczeniu daje jakieś 122 641 złotych.
Także ja tym razem wyjątkowo odpuszczam 🙂 A jeżeli wśród Czytelników jest ktoś dalej zainteresowany, to bezpośredni link do ogłoszenia znajduje się TUTAJ.
Źródło zdjęć: mobile.de



