Chińska marka Farizon zaprezentowała w Warszawie swoje dwa elektryczne furgony. Mniejszy V6E zachęca ceną a SV liczbą oferowanych nadwozi.
W środę 1 października podczas oficjalnej prezentacji przedstawiciele marki Farizon pokazali na żywo budżetowy model V6E oraz zdecydowanie nowocześniejszy model SV.
W przypadku mniejszego V6E największe wrażenie robi nie tylko cena, ale też bardzo bogate wyposażenie standardowe. Za 85 996 złotych netto mamy elektrycznego vana z ładownością określoną na 1150 kg, którego kubatura ładowni to 5,9 m3.
Farizon V6E od niespełna 86 000 zł netto
W takich pieniądzach ciężko obecnie kupić cokolwiek ze spalinowych aut dostawczych a tym bardziej ta cena wydaje się atrakcyjna, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że Farizon V6E wyposażony będzie seryjnie m.in. w półautomatyczną klimatyzację z pompą ciepła, poduszkę powietrzną kierowcy i pasażera, podgrzewaną kierownicę czy podgrzewane i wentylowane fotele.









W serii znajdziemy także tylne drzwi otwierane do kąta 270 stopni – nie mają typowej blokady na zawiasach, ale lewe skrzydło można zablokować do pozycji 90 stopni kawałkiem metalowego pręciku (polecam podpięty powyżej film) a podłoga pokryta jest aluminiową ryflowaną blachą.
O ile jakość użytych we wnętrzu materiałów nie porywa, to trzeba przyznać, że 2-osobowe wnętrze oferuje całkiem sporo przestrzeni, jak na typowo miejskiego vana.
Baterie LFP o pojemności 42 kWh według cyklu WLTP pozwalać ma na przejechanie do 195 km w trybie mieszanym oraz do 265 km w mieście. Czy faktycznie da się uzyskać takie wyniki, nie sprawdzałem, bo prezentacja w Warszawie miała charakter statyczny.
Ale warto wiedzieć, że w przypadku modelu V6E gwarancja na akumulatory trakcyjne wynosi 300 000 km lub 6 lat i istnieje możliwością jej przedłużenia o kolejne 2 lata. Farizon V6E napędza elektryczny silnik o mocy 136 KM z trójstopniową rekuperacją. Przednie zawieszenie to kolumny McPhersona a tylne zawieszenie oparte jest na resorach piórowych.
Farizon SV – szeroka oferta furgonów od L1H1 do L3H3
W Warszawie przedstawiciele marki Farizon zaprezentowali także dwa egzemplarze modelu SV (skrót od super van): bazowy L1H1 o kubaturze 6,95 m3 oraz największy z gamy L3H3 z paką o pojemności 13 m3.
Łącznie wariantów nadwoziowych przewidziano pięć a każda z oferowanych „blaszek” z rodziny modelowej SV ma już DMC na poziomie 3500 kg i przedni napęd.
Farizon SV to już furgon z zauważalnie obszerniejszą niż w przypadku V6E kabiną, który oferuje seryjnie miejsce dla 3 osób. Klienci mogą w tym wypadku wybierać nie tylko wielkość nadwozia, ale też pojemności baterii trakcyjnej – od 49 kWh, poprzez 67 kWh a następnie niespełna 83 kWh aż do 106,35 kW, która dostępna jest wyłącznie w wariancie L3H3.
Elektryczne silniki występują w wersjach 230 KM/336 Nm lub 270 KM/343 Nm a z przodu zastosowano niezależne zawieszenie z podwójnymi wahaczami a z tyłu podwójny resor piórowy.
















W przypadku modeli SV klient może wybrać już inny niż biały lakier – dostępnych jest 5 innych kolorów, które kosztują dodatkowo 2635 zł netto.
A skoro już mowa o cenach, to bazowy Farizon SV L1H1 z baterią trakcyjną 49 kWh wyceniono na 142 756 zł netto. To samo auto z większym akumulatorem 67 kWh kosztuje 160 077 zł netto a z zestawem baterii o pojemności 83 kWh już 172 049 zł netto.
Odmiana L2H1 z baterią 49 kWh wyceniono na 146 133 zł netto a np. L2H3 z akumulatorem 67 kWh kosztuje 176 164 zł netto. Jedyną wersją, która przekracza 200 000 złotych, jest L3H3 106 kWh – taki wariant Farizona SV kosztuje 205 162 zł netto.
W przypadku rodziny modelowej SV gwarancja na cały pojazd wynosi 5 lat lub do 200 000 km a gwarancja na baterię wysokonapięciową 8 lat/200 000 km.
Źródło zdjęć i filmu: dostawczakiem.pl



