Węgierska służba celna zatrzymała na trasie M5 wypełnionego kontrabandą Sprintera. Kierowcy grozi kara w wysokości do 3,6 miliona forintów.
Dziś węgierska Krajowa Administracja Podatkowa i Celna poinformowała o zatrzymaniu przy autostradzie M5 w okręgu Bács-Kiskun bułgarskiego Mercedesa Sprintera ciągnącego na haku belgijską przyczepę. Busem podróżowało dwóch młodych mężczyzn z Bułgarii, którzy twierdzili, że jadą do Belgii i nie przewożą żadnych towarów objętych akcyzą.
Po ściągnięciu zespołu pojazdów na punkt kontrolno-wagowy pod miastem Lajosmizse węgierskie służby opukały karoserię „906-tki” stwierdzając, że w poszyciu Sprintera przewożona jest najprawdopodobniej kontrabanda.
Po demontażu plastikowej listwy z lewej strony busa zauważono paczki papierosów a potem, już po rozkręceniu m.in. tylnej ławki okazało się, że zarówno za nią oraz pod siedziskami ukryto sporą ilość wyrobów tytoniowych.

Łącznie węgierska służba celno-skarbowa wyjęła z „holenderki” 1010 paczek papierosów z bułgarskimi znakami akcyzy. Prowadzący busa 20-letni kierowca przyznał, że ukryte w aucie papierosy należą do niego, ale poza tym nie udzielił dalszych wyjaśnień.
Ostatecznie węgierskie służby skonfiskowały kontrabandę wycenioną na ponad 2,5 miliona forintów a wobec 20-letniego kierowcy Sprintera wszczęto postępowanie w sprawie naruszenia przepisów akcyzowych. Teraz młodemu mężczyźnie grozi grzywna w wysokości do 3,6 miliona forintów, co po przeliczeniu na złotówki daje blisko 40 000 złotych! A tyle się mówi, że papierosy szkodzą 😉
Źródło zdjęć i filmu: Nemzeti Adó- és Vámhivatal



