To nie fejk. Hybrydowy Lublin istnieje i pracuje. Pasagon z napędem bimodalnym bazuje na dieslu Andorii ADCR i zestawie baterii trakcyjnych.
Patryk napotkał w Mikołowie nieopodal Katowic zielonego Pasagona, czyli ostatnie wcielenie Lublina z okresu, kiedy te polskie dostawczaki produkowała firma DZT Tymińscy.
Już sam w somie Pasagon to rzadkość na naszych drogach, który zaprezentowany został w II połowie 2010 roku a seryjna produkcja rozpoczęła się na początku stycznia 2011 roku.
Jednak upolowany przez Patryka egzemplarz jest tak naprawdę unikatem, jednym jedynym. Jest to bowiem jedyny istniejący i – jak widać na załączonym zdjęciu – dalej jeżdżący prototyp stworzony przez katowicki Instytut Napędów i Maszyn Elektrycznych KOMEL.
Prace nad opracowaniem i wdrożeniem hybrydowego napędu do Pasagona trwały od końca 2010 roku do kwietnia 2013 roku pod kierownictwem Emila Króla.
Pojazd demonstracyjny wyposażono fabrycznie w turbodiesla Andoria ADCR o pojemności 2636 ccm i mocy 115 KM, który generował 250 Nm i współpracował z 5-biegową manualną skrzynią przekładnią. Do tylnonapędowego Pasagona z DMC 3490 kg dołożono silnik elektryczny zamontowany bezpośrednio na wale napędowym, ale hybrydowy napęd bimodalny wyklucza jazdę z wykorzystaniem jednocześnie silnika spalinowego oraz elektrycznego.
Baterie trakcyjne zamontowane pod skrzynią ładunkową mają łączną pojemność 21,3 kWh a moc znamionowa silnika elektrycznego to 45 kW/61,2 KM oraz szczytowo 75 kW/102 KM. Maksymalny moment obrotowy generowany przez elektryczny silnik synchroniczny z magnesem trwałym (PMSM) to 400 Nm.
Prędkość maksymalna hybrydowego Pasagona z wykorzystaniem tylko silnika elektrycznego nie powinna przekroczyć 70 km/h. Z kolei przy użyciu turbodiesla maksymalnie pojazd powinien rozpędzić się do ponad 140 km/h.
Konstruktorzy przewidzieli zatem trzy tryby pracy takiej hybrydy bimodalnej:
- tylko z wykorzystaniem 2,6-litrowej jednostki wysokoprężnej,
- tylko z wykorzystaniem napędu elektrycznego
- tryb awaryjny.
W przypadku trybu awaryjnego używany jest wyłącznie silnik spalinowy, a silnik elektryczny pracuje jako prądnica ładująca akumulatory pokładowe, więc zauważali zwiększa opór na wale napędowym i zarazem zwiększa zużycie oleju napędowego.
Patryk podpytał kierowcę hybrydowego Pasagona o gniazdko umożliwiające naładowanie akumulatorów trakcyjnych z sieci elektrycznej – znajduje się ono w tylnej lewej części pojazdu, pod skrzynią ładunkową.
Także dosyć ciekawa historia oraz potwierdzenie, że polska myśl inżynieryjna miała pomysły na kolejne modernizacje rodzimych pojazdów i nie mowa w tym wypadku o mniej lub bardziej udanych stylistycznie zabiegach mających „upudrować” design kabiny produkowanego od 1993 roku Lublina 😉
Źródło zdjęcia: Patryk




