Podczas konferencji z udziałem mediów Iveco Poland podsumowało 2024 rok i przedstawiło plany na przyszłość. W tym roku pojawić się ma eMoovy.
W czwartek 27 lutego Iveco Poland zorganizowało doroczną konferencję prasową będącą podsumowaniem minionego 2024 roku.
Z przedstawionych na spotkaniu z mediami informacji wynika, że w ubiegłym roku w Polsce zarejestrowano 64 662 nowych pojazdów dostawczych do 3,5 tony DMC z czego w porównaniu do 2023 roku jest to mniej o 8,9% (70 984 szt.).
Rejestracji Iveco Daily do 3,49 t (tak podawano na konferencji) było w 2024 roku 8333 szt. a to o 8,5% mniej w porównaniu do 2023 roku.
Z kolei w przypadku pojazdów użytkowych od 3,49 do 7,2 tony, a więc w zakresie oferowanym przez tzw. gamę Heavy Duty, wydano w minionym roku 38 921 takich pojazdów w całym kraju (wzrost 2,7% rok do roku), z czego 7362 sztuk stanowiły cięższe warianty Dajaka (-3,0% rok do roku).

Z innych ciekawych informacji podano, że co trzecie Iveco Daily jest finansowane przez Iveco Iveco Capital a w okresie od stycznia do grudnia 2024 roku zarejestrowano w Polsce 25 egzemplarzy elektrycznych Iveco eDaily a cały rynek eLCV nad Wisłą to 839 sztuk i to o 31% mniej w porównaniu do 2023 roku (1216 szt.).
Do tego aż 86% gamy lekkiej Iveco (czyli po prostu model Daily) korzysta z oferowanych przez markę usług łączności, ale kontraktami serwisowymi objętych zostało już tylko 59% z wydanych pojazdów.
Nowość w gamie na 2025 rok: Iveco eMoovy, czyli eLCV do 3,5 tony DMC
W 2025 roku całkowitą nowością w gamie Iveco ma być w pełni elektryczny model eMoovy. To pojazd bazujący na Hyundai’u ST1 i będzie oferowany jako podwozie do zabudowy z DMC dochodzącym do 3,5 tony DMC.
Mniejszy brat Daily, a w zasadzie eDaily, napędzany będzie elektrycznym silnikiem o mocy 218 KM, który generuje 350 Nm.

Koreańskie eLCV z brandingiem Iveco będzie dostępny z mniejszą baterią trakcyjną o pojemności 63 kWh lub większą 76 kWh gwarantującą do 270 kilometrów zasięgu według cyklu WLTP. Dzięki architekturze 800V możliwe będzie szybkie ładowanie prądem stałym DC o mocy dochodzącej do 350 kW a sama kabina eMoovy pochodzi z minibusa Hyundai Staria, który od kilku miesięcy dostępny jest na naszym rynku.
Jest tylko jeden mały problem. A w zasadzie kilka problemów. Po pierwsze w Polsce elektryczne dostawczaki z homologacją N1 nie są już dofinansowane z programu rządowego, co też wpłynęło znacząco na spadek ich liczby rejetracji w 2024 roku (przypominam, -31% w dół).
Więc Iveco eMoovy może nie być zbyt oczekiwanym modelem na naszym rynku – i nie chodzi tutaj o samą konstrukcję, tylko właśnie o brak dofinansowania na vany homologowane na N1 oraz ogólne nastawienie sporej części klientów mało przychylnych elektromobilności, która nie zastępuje już teraz im pojazdu mogącego zrealizować operacje transportowe tak, jak robi to LCV z silnikiem wysokoprężnym.
Z drugiej strony na konferencji usłyszałem, że klienci czekają na rozpoczęcie programu wsparcia dla pojazdów z homologacją N2 i N3. Zwłaszcza – jak zrozumiałem – spore nadzieje Iveco pokłada w elektrycznych busach z DMC do 4250 kg, które można prowadzić na kategorię prawa jazdy B. Zatem chodzi już w tym wypadku o eDaily.
Jednak tutaj zagadką jest, czy potencjalni klienci na takie eDaily z homologacją N2 są świadomi, że wraz z przekroczeniem 3,5 tony DMC pojawia się kwestia m.in. znaków B5 (zakaz wjazdu pojazdów z DMC powyżej 3,5 tony, które często można spotkać w miastach), podatku od środków transportu czy opłat eTOLL a nawet ograniczenia prędkości nawet na autostradzie do 80 km/h (na wbudowanym fabrycznie tachografie ogranicznik prędkości ustawiony jest na 90 km/h)?
Nie można też zapominać o droższych stawkach za polisy ubezpieczeniowe czy zezwoleniu na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego czy zaświadczenie na przewozy drogowe na potrzeby własne w krajowym transporcie drogowym rzecz. No bo w aktach prawnych nie wspomina się w ogóle, że pojazdy elektryczne nie obejmują dotychczas stosowane przepisy.
Źródło zdjęć: dostawczakiem.pl



