Kierowca Sprintera dachował na S61 – był kompletnie pijany

Kierowca Sprintera dachował na S61 – był kompletnie pijany

Dziś na trasie S61 nietrzeźwy mężczyzna prowadzący Mercedesa Sprintera „wydachował” swojego busa. Miał niemal 3,5 promila.

Niebezpieczne zdarzenie na drodze ekspresowej nr S61 między węzłami Ełk Południe a Ełk Wschód. Jak informuje lokalna policja, jadący w kierunku Suwałk kierowca litewskiego 3,5-tonowego busa zjechał z drogi doprowadzając do dachowania prowadzonego przez siebie Mercedesa Sprintera.

Jak się okazało, kierujący pojazdem miał problem z utrzymaniem swojego pojazdu na drodze, bo był kompletnie pijany.

Przeprowadzone przez funkcjonariuszy „drogówki” z Ełku badanie wykazało, że mężczyzna miał prawie 3,5 promila alkoholu w organizmie.

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w piątek 28 lutego na trasie S61 w kierunku Suwałk. Kierowca Sprintera jechał sam i nic jemu się nie stało.

Co ciekawe, pijany kierowca busa nie wymagał pomocy medycznej i po wytrzeźwieniu przeprowadzone zostaną z nim dalsze czynności.

Z racji tego, że bus znalazł się całkowicie poza asfaltem, droga S61 w miejscu kolizji była całkowicie przejezdna. Jedynie na czas uprzątnięcia wraku busa z rowu występowały utrudnienia.

Źródło zdjęć: Policja

Podziel się: