Reklama

Mroźnia na Sprinterze 907 na bliźniakach ? To nie mogło się udać

Mroźnia na  Sprinterze 907 na bliźniakach ? To nie mogło się udać

Inspektorzy z Elbląga zatrzymali mroźnię na Sprinterze 907 na bliźniakach. Wynik ważenia? Ten transport nie mógł się zmieścić w 3,5 tony.

Są takie przypadki, kiedy już z daleka widać, że jadące auto dostawcze może ważyć o wiele, wiele więcej niż powinno. I nie zawsze chodzi o konkretną markę, ani nawet o bliźniaki.

O ile jednak taki dostawczak na bliźniaczych kołach na tylnej osi z otwartą skrzynią może mieć niemal pod tonę realnej ładowności (a czasem i więcej), to z grubą izolacją termiczną kontenera i agregatem przystosowanym do przewozu towarów w minusowych temperaturach będzie to może 300-400 kg.

Reklama

I właśnie taką mroźnię zabudowaną na podwoziu Sprintera “907-ki” zatrzymali w środę 2 listopada na MOP Sople przy drodze ekspresowej S7 “Krokodyle” z oddziału ITD w Elblągu.

Zarejestrowany na 3500 kg bus ważył 6100 kg, co oznaczać może, że już w trakcie konfiguracji u dealera zamawiający wiedział jakie ciężary będzie przewozić to auto.

Bo i ile przeładowanie o 300-400 kg to naprawdę kwestia – nazwijmy to umownie – wypadku przy pracy, czy po prostu niedoszacowania przewożonego ładunku (ktoś nie wziął pod uwagę samej np. skrzynio-palety czy kontenera paletowego), to ponad 3000 kg raczej przypadkiem być nie mogło.

Zatrzymany na “S7-ce” Mercedes Sprinter przewoził kilka ton mrożonek więcej niż pozwalał na to wpis w dowodzie rejestracyjnym.

Kiedyś zapytałem handlowca Mercedesa dlaczego klient zamówił 907 z kontenerem do przewozu pieczywa z bliźniakami. W odpowiedzi usłyszałem, że chodzi o kwestie najeżdżania na chodniki kilkadziesiąt razy w ciągu dnia. I może to jest jakiś argument, chociaż – jak mi się zawsze wydawało – kierowcy w dystrybucji podjeżdżają pod sklep przodem a tam bliźniaków nie można zamówić 😉

Z drugiej strony to prawda, że to na tylnej osi spoczywa zdecydowanie większa masa niż na przednich kołach. Ale z trzeciej strony za bliźniaki trzeba dodatkowo zapłacić, ograniczają ładowność, zwiększają spalanie czy po prostu wpływają na ogólne TCO (z ang. total cost of ownership) chociażby ze względu na dodatkowe koszty wymiany 4 a nie 2 opon na tylnej ośce.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Chętnie wczytam się w argumenty za i przeciw 🙂

Źródło zdjęć: WITD Olsztyn

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

3 × 3 =