Gdańskie Muzeum Służb Mundurowych (w organizacji) tworzą prawdziwi pasjonaci, którzy zgromadzili w swoich zbiorach już m.in. Żuka A07 w wersji Pegaz (samobieżny miotacz gazu) czy Stara 29 Hydromil 1 (armatka wodna).
Kilka dni temu udało się odebrać niespotykaną wersję Lublina I, która wyprodukowana została w 1996 roku, czyli za czasów Daewoo Motor Polska. To wersja 3304 APS, czyli opancerzony Ambulans Poczty Specjalnej.
Samochód ma tylko 65 000 km przebiegu i służył najpierw w wojsku a potem trafił do cywila, gdzie używany był w w gospodarstwie i służył jako zwykły pojazd dostawczy.
Przed maską zamontowano zderzak znany z modelu 3333, czyli ambulansu, a pod maską znajdziemy konstrukcję WSW Andrychów, czyli Andorię 4CT90 – polskiego turbodiesla o mocy 90 KM i pojemności 2417 ccm. Jak wynika z materiałów reklamowych DMP w Lublinie 3304 APS montowano 5-biegową skrzynię R380 firmy Rover.

Produkowany na zamówienie bankowóz powstał według zaleceń Narodowego Banku Polski i wyposażono go w szereg zabezpieczeń elektronicznych a także w sygnały dźwiękowe. Do tego kabina kierowcy, przedział dla konwojentów oraz tylna część pojazdu obudowana została płytami pancernymi a szyby są wzmocnione, co też wymusiło przedzielenie szyby czołowej.
Załogę opancerzonego bankowozu z Lublina stanowiło 5 osób: kierowca, kasjer oraz 3 konwojentów. Jak informuje Muzeum Służb Mundurowych, pojazd udało się pozyskać w stanie 90% oryginalności a ciekawostką niech będzie to, że nie wiadomo tak naprawdę ile wyprodukowano takich wersji, ani ile się z nich zachowało do dzisiaj.




Warto odnotować, że po odbiorze nowego eksponatu Lublin przejechał (z małymi przygodami) około 330 kilometrów na własnych kołach a średnie spalanie na trasie oscylowało w granicach 9 l/100 km.
Na koniec pozostaje pogratulować nowego nabytku i cieszyć się, że kolejna unikalna wersja polskiego dostawczaka zyska nowe życie i odpowiednią opiekę.
Źródło zdjęć: Muzeum Służb Mundurowych




