W ostatnim czasie miałem na testy kilka „Kangurów”. Najpierw w moje ręce trafił van z nadwoziem L2 i jednostką wysokoprężną 1.5 dCi.
Potem sprawdziłem dosyć oryginalną na naszym rynku kompletację w postaci platformy na Kangoo z turbodoładowanym benzynowym silnikiem 1.3 TCe i manualną 6-biegową skrzynią. Zabudowę w tym wypadku stanowił izolowany kontener z agregatem chłodzącym do 0°C.
Tym razem prezentowany egzemplarz to 7-osobowe Grand Kangoo napędzane jednostką 1.3 TCe z dwusprzęgłową automatyczną przekładnią EDC. To wersja w najbogatszej konfiguracji Techno, ale po kolei.
Drzwi z obu stron, przestronne wnętrze, ale plastiki nie powalają
Kangoo III generacji pojawiło się na polskim rynku w 2021 roku. Jak już wspomniałem, model ten występuje w ofercie jako furgonetka lub kombivan z krótkim (2716 mm) albo dłuższym rozstawem (3100 mm).
Testowe Grand Kangoo to oczywiście wariant z dłuższym rozstawem osi (stąd Grand w nazwie modelu) o długości zewnętrznej nadwozia dochodzącej do 4911 mm. Trzeba jednak pamiętać, że w serii Renault oferuje tylną klapę, więc jeśli zaparkujemy za blisko innego pojazdu czy ściany, to do przestrzeni bagażowej ciężko będzie się dostać.

Poza tym otwarcie, a zwłaszcza zamknięcie sporej wielkości tylnej klapy wymaga użycia niemałej jednak siły, więc rozsądniejszą opcją jest zamówienie Grand Kangoo z dwuskrzydłowymi, przeszkolonymi drzwiami z tyłu (dopłata 800 zł brutto).
Relingi dachowe to też seria w odmianie Techno, która zwiększa maksymalną wysokość nadwozia z 1815 mm do 1869 mm, więc dalej można śmiało wjeżdżać na w zasadzie każdy parking przy centrum handlowym lub do podziemnego garażu. Szerokość nadwozia to z kolei 1860 mm (2140 mm z lusterkami).

Mamy więc niemałe gabarytowo auto, które oferuje 7-osobowe wnętrze w układzie 2+3+3. Na przednich fotelach odnajdą się nawet wyżsi i dobrze zbudowani kierowcy a pasażer obok także nie powinien narzekać. Do tego mamy tutaj głęboki schowek pod podłokietnikiem czy szufladę EASY LIFE przed fotelem pasażera (seria w wersji Techno).
Plus należy się też za otwierane do około 90 stopni przednie drzwi, które ułatwiają zajęcie miejsca choć przyda się taka możliwość chociażby podczas odkurzania wnętrza samochodu.

W 2. rzędzie mamy trzy indywidualne fotele, które można przesuwać do przodu lub do tyłu względem siebie a nawet je całkowicie wyjąć z pojazdu. Oczywiście trzeba tylko wiedzieć jak to zrobić i pamiętać o wypięciu wtyczki pod siedziskiem (polecam podpięty wyżej film z wideotestem Grand Kangoo).
Jeżeli chodzi o ilość przestrzeni nad głowami, to naprawdę nikt nie powinien narzekać, ale wygodnie podróżować tam będą raczej dwie a nie trzy dorosłe osoby (ewentualnie trójka dzieci, bo każdy z foteli ma mocowania ISOFIX).
Z kolei w 3. rzędzie dorosłym osobom będzie brakować miejsca i na nogi a i na wysokości ramion też już nie jest za szeroko, a więc można tam usadzić dzieci podróżujące w fotelikach, bo tam też te dwa osobne fotele mają mocowanie ISOFIX. Warto bowiem pamiętać, że Grand Kangoo jest jedynym modelem Renault oferującym punkty mocowania ISOFIX w 3. rzędzie foteli.

Pojemność przestrzeni bagażowej zależy oczywiście od tego czy mamy zamontowane w 2. i 3 rzędzie fotele. Renault podaje, jednak, że w konfiguracji 7- miejscowej dalej będziemy mieli do dyspozycji 500 litrów.
Po lewej stronie wnęki, po zdjęciu plastikowej maskownicy znajdziemy też mały schowek a w podłodze umieszczono 4. punkty mocujące ładunek, jeśli mielibyśmy ochotę przewieźć jednak nie ludzi a np. sprzęt na budowę czy firmowy event.
DMC tego testowego egzemplarza to 2370 kg, natomiast DMCZ to 3870 kg, czyli dopuszczalna masa przyczepy z hamulcem dochodzić może do 1500 kg (750 kg bez hamulca).
Silnik 1.3 TCe z EDC – sprawna przekładnia, ale spalanie nie za niskie
Pod maską testowego pojazdu pracował 4-cylindrowy benzynowy silnik o pojemności 1333 ccm i mocy 130 KM osiąganych przy 4500 obr/min., który generuje do 240 Nm przy 1500 obr./min. Jednostka ta pracuje kulturalnie a maksymalny moment obrotowy uzyskuje niżej niż oferowany też w gamie turbodiesel 1.5 dCi, który uzyskuje 270 Nm przy 1750 obr.min.
W mieście trzeba też pochwalić działanie dwusprzęgłowej 7-biegowej przekładni automatycznej EDC, która wymaga jednak wydania dodatkowych 8500 zł brutto w porównaniu z 6-biegową manualną skrzynią – nie ma może łopatek przy kierownicy, ale radzi sobie naprawdę dobrze.

Podczas jazd testowych średnie spalanie oscylowało w granicach 8,1 litra na 100 km, co raczej nie jest jakimś świetnym wynikiem, zwłaszcza, jeżeli mielibyśmy porównywać zużycie z takim samym” Kangurem” z turbodieslem 1.5 dCi pod maską. Tym bardziej, że zbiornik benzyny mieści tylko 54 litry a to przy takim zapotrzebowaniu na paliwo trochę jednak za mało.
Pewnym pocieszeniem będzie jednak fakt, że spalanie podczas jazdy „ekspresówką” z prędkościami rzędu 100-110 km/h oznacza zużycie benzyny na poziomie około 6,6 litra na „setkę”. Gorzej za to jest podczas jazdy w mieście – na zimnym silniku przy niższych temperaturach komputer pokładowy wskazywał okolice aż 12,5 litra na 100 km.

No i taka mała kwestia, lecz istotna chociażby podczas dolewania płynu do spryskiwaczy: maska silnika wsparta jest na siłownikach teleskopowych, więc nie trzeba szukać gdzieś jakiegoś pręcika, aby podeprzeć wspomnianą maskę.
Renault Grand Kangoo 1.3 TCe dobrze się prowadzi a zawieszenie nie jest ani za twarde, ani za miękkie. Pewnym jednak minusem są szerokie słupki A, które znacząco zasłaniają część pola widzenia kierowcy. No i średnica zawracania między krawężnikami to aż 12,5 metra.
Szkoda też, że elektryczny hamulec postojowy nie został wyposażony w funkcję Auto-Hold, więc na każdych światłach trzeba trzymać nogę na pedale hamulca, aby pojazd nie ruszył sam z miejsca.
Renault Grand Kangoo – wyposażenie i cennik
Aktualny cennik Renault Grand Kangoo z silnikiem 1.3 TCe 130 KM oraz 6-biegową manualną skrzynią zaczyna się od 134 900 zł brutto za wersję Equilibre (m.in. przednie poduszki powietrzne dla kierowcy i pasażera, poduszki powietrzne boczne kierowcy i pasażera oraz poduszki kurtynowe dla przedniego i tylnego rzędu siedzeń, 2-strefowa klimatyzacja automatyczna z dodatkowym nawiewem na tylną cześć kabiny, reflektory przednie Full LED, kamera cofania, elektryczne szyby w przednich oraz przesuwnych drzwiach, stalowe koła 16′).
Testowy wariant Techno z przekładnią EDC wyceniono już na 150 900 zł brutto a w serii otrzymamy dodatkowo 17-calowe obręcze ze stopów lekkich, czujniki parkowania przód/tył, system EASY LINK z nawigacją i 8-calowym ekranem dotykowym oraz gniazdem USB w desce rozdzielczej i 2 gniazdami USB w schowku nad kierownicą.

W pakiecie Techno mamy też na wyposażeniu fabrycznym dodatkowe lusterko wsteczne ułatwiające obserwację tyłu pojazdu (przydatne podczas jazdy z dziećmi) czy fotel kierowcy z regulacją wysokości i regulacją lędźwiową a także wieniec kierownicy obszyty skórą.
Ponadto prezentowany egzemplarz otrzymał dodatkowo płatny metalizowany lakier „granatowy cavansite”, który kosztuje 2700 zł brutto oraz został przystosowany pod montaż haka (1000 zł brutto). Testowy kombivan doposażono także w indukcyjną ładowarkę (500 zł brutto) oraz podgrzewane fotele przednie (850 zł brutto).
Podsumowanie
Renault Grand Kangoo to przestronny i funkcjonalny kombivan, który oferuje znaczne możliwości aranżacji ustawień foteli pod aktualne potrzeby użytkownika. Samochód w wersji Techno jest naprawdę dobrze wyposażony, ale nieco rozczarowuje jakość użytych do wykończenia wnętrza materiałów a i rozdzielczość centralnego wyświetlacza trąca już nieco myszką.
Turbodoładowany benzynowy silnik 1.3 TCe dobrze sobie radzi z ważącym 1600 kg na pusto kombivanem, choć przy prędkościach powyżej 110 km/h traci już nieco wigoru. Sporym atutem jest 7-stopniowa przekładnia EDC, lecz zużycie paliwa w mieście dochodzące do 13 litrów na „setkę” nie może cieszyć, zwłaszcza przy dzisiejszych cenach paliw.
W cenie około 150 000 złotych brutto ciężko będzie jednak kupić inne 7-miejscowe auto oferujące aż 5 foteli z mocowaniami ISOFIX (w testowym aucie prawy przedni fotel przy kierowcy też był wyposażony w mocowanie ISOFIX). Jednym słowem, takie Grand Kangoo wydaje się być pewną alternatywną dla SUV-ów, które nie zaoferują tyle dla osób prowadzących działalność gospodarczą i mających większą ilość dzieci, jak taki „Kangur” z dłuższym rozstawem osi.



















Źródło zdjęć i filmu: dostawczakiem.pl




