
– Tak to wiadomo, filtry, zawieszenie, klocki, żarówki i śmiga aż miło. Olej ma zmieniany co 20 000 km. I co ciekawe, w ogóle nie pobiera oleju. Jak zdjęta została głowica przy tych 980 000 km, to na cylindrach widać było fabryczne honowanie – zaznacza Kamil, który swój egzemplarz zna od nowości, chociaż w jego flocie jest niecałe 4 lat.
Właściciel milionowej Masterki wspomina też, że rura od intercoolera w 4 lata była wymieniana już 2 razy, ale to typowa przypadłość w tym modelu.
Zobacz też: Używany: Renault Master III dCi 135 – wóz strażacki (zdjęcia)
Skrzynia biegów była tez robiona niedawno, chociaż – jak utrzymuje przewoźnik z Lublina – auto nigdy nie widziało lawety, czyli zawsze na kołach dojechało na rozładunek a potem do domu.
Na koniec niech pewnym smaczkiem będzie informacja, że u poprzedniego właściciela 8-paletówka jeździła nie na przerzutach po UE a na Rosję.
Źródło zdjęć: Kamil



