Rozpruty Master po najechaniu na stojącą na S5 autolawetę

Rozpruty Master po najechaniu na stojącą na S5 autolawetę

Groźna sytuacja na trasie S5. W wyniku najechania na stojącą na „marginesie” autolawetę nadwozie Masterki zostało rozprute niczym puszka.

 W środę 26 lutego na 121. kilometrze drogi ekspresowej S5 w kierunku Bydgoszczy awarii uległa autolaweta przewożąca „na plecach” przyczepę.

Około godziny 9:40 rano w stojącego na pasie awaryjnym ukraińskiego Mercedesa Sprintera uderzył kierowca dostawczego Renault Master.

W wyniku tej kolizji „blaszka” została dosłownie rozpruta począwszy od drzwi pasażera, aż po sam koniec nadwozia. W zdarzeniu brali udział tylko kierowcy obu pojazdów, ale szczęśliwie nikomu nic się nie stało.

Rozpędzona „blaszka” zawadziła prawym bokiem w stojącą na pasie awaryjnym autolawetę.
Do bardzo groźnie wyglądającej kolizji doszło na trasie S5 w okolicach miejscowości Łaziska nieopodaj Żnina (woj. kujawsko-pomorskie).

Wiadomo też, że obaj mężczyźni byli trzeźwi. Następnie służby zablokowały oba pasy w kierunku Bydgoszczy a utrudnienia w tym miejscu „S5-tki” pod Żninem trwały aż do godziny 12:00 po południu, ale wcześniej policja wyznaczyła objazdy.

Źródło zdjęć: KW PSP w Toruniu

Podziel się: