Transit Connect PHEV to hybryda plug-in napędzana przez silnik spalinowy, elektryczny lub oba jednocześnie. Ile potrzebuje energii i paliwa?
To drugi materiał o Fordzie Transicie Connect PHEV w roli głównej. Tym razem skupię się na zaprezentowaniu parametrów zespołu napędowego i osiągniętych podczas jazd testowych wynikach zużycia prądu oraz spalonego paliwa z obciążeniem oraz „na pusto”.
A jeżeli ktoś byłby zainteresowany tematem wymiarów zewnętrznych takiego Transita Connecta PHEV oraz jego realnej ładowności (a wyszło lepiej niż deklaruje Ford!), to zapraszam do pierwszego artykułu z tej serii, który podpinam poniżej.
Hybryda plug-in w vanie może być ciekawą alternatywą dla tych, którzy nie mogą pozwolić sobie na w pełni elektrycznego dostawczaka.
Dlaczego? Bo czasem trzeba pojechać „na strzała” do klienta 500 km w jedną stronę i wrócić nie martwiąc się czy będzie gdzieś na trasie jakaś szybka i zarazem wolna (żarcik taki) ładowarka.
W prezentowanej furgonetce w postaci Forda Transita Connect PHEV mamy bowiem i baterię trakcyjną, która pozwala poruszać się całkowicie w trybie całkowicie elektrycznym, i silnik spalinowy oferujący na pełnym zbiorniku zasięg 500-550 km. Ale po kolei.
Ford Transit Connect PHEV – moc systemowa do 150 KM i 350 Nm
Prezentowany van w wersji L2 napędzał zaawansowany zespół napędowy, który składa się z 4-cylindrowego turbodoładowanego silnika benzynowego o pojemności 1498 ccm oraz silnika elektrycznego i baterii trakcyjnej.

Łączna systemowa moc tego układu napędowego dochodzi do 150 KM i generuje do 350 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Warto jednak wiedzieć, że maksymalny moment obrotowy -dostępny przy połączeniu pracy silnika spalinowego oraz silnika elektrycznego – możliwy jest do uzyskania w trybie sportowym dwusprzęgłowej 6-biegowej zautomatyzowanej przekładni.
I jak to jeździ? Układ kierowniczy jest precyzyjny a napęd hybrydowy Transit Connect naprawdę jest bardzo dynamiczny i niejednokrotnie zdarzało się zostawiać na światłach wszystkie inne auta.
Oczywiście największy sens użytkowania hybrydy plug-in jest wtedy, kiedy jeździmy w trybie w pełni elektrycznym. Ford podaje, że można zrobić tak nawet 119 kilometrów i w pewnych warunkach jest to jak najbardziej możliwe.

Ja podczas jazdy po mieście o okolicach przekraczałem spokojnie „setkę” korzystając tylko i wyłącznie z energii zgromadzonej w litowo-jonowej baterii o pojemności netto 19,7 kWh/25,7 kWh brutto.
Jadąc „na prądzie” silnik elektryczny generuje 115 KM i aż 330 Nm, co pozwala na bardzo sprawne poruszanie się także z ładunkiem. Warto bowiem pamiętać, że silnik elektryczny uzyskuje maksymalny moment obrotowy niemal od razu, więc reakcje na wciśnięcie pedału przyspieszenia są natychmiastowe.
Na trasie z 600-kilogramowym obciążeniem dało się uzyskać wynik w poniżej 20 kWh/100 km, z kolei na pusto taka sama trasa oznaczała zejście do 14,5 kWh/100 km. W mieście da się nawet zejść nieco poniżej wspomnianych wyników, choć to także oczywiście kwestia chęci oraz wykorzystania możliwości, jakie daje system rekuperacji, której mocniejszy tryb działania uruchamia się lewą łopatką przy kierownicy.
I jeszcze dwa zdania o samym ładowaniu. W przypadku uzupełnienia baterii trakcyjnej prądem przemiennym AC hybrydowy Transit Connect PHEV przyjmie do 11 kW, wiec wystarczająco, jeżeli będziemy na noc podpinać auto do ładowarki na firmie czy w przydomowym garażu.
Z kolei przy użyciu tzw. szybkiej ładowarki Ford podaje, że ładowanie prądem DC dochodzić może do 40 kW mocy, ale kilkukrotnie zdarzyło się, że komputer pokładowy auta pokazywał nawet nieco wyższe wartości. Przy okazji dodam, że producent daje 8 lat gwarancji na baterię wysokonapięciową lub do osiągnięcia przebiegu 160 000 kilometrów.
Jazda tylko na benzynie? Można, tylko po co wtedy komu hybryda plug-in?
A co, jak zużyjemy całą energię zgromadzoną w baterii trakcyjnej? Auto automatycznie załączy silnik benzynowy i zacznie pobierać benzynę ze zbiornika o pojemności 32,5 litra. Jakby mało, no ale projektanci gdzieś musieli upchać baterię trakcyjną, którą umieszczono pod podwoziem obok baku na paliwo.
Z tego też powodu pod tylną częścią podwozia nie znajdziemy koła zapasowego – nie jest w ogóle dostępne w hybrydowej odmianie Transita Connect nawet w opcji. Jednak mamy pod fotelem pasażera fabrycznie montowany zestaw naprawczy do opon w zamian.
Według moich pomiarów jazda z obciążeniem 600 kg po „krajówce” i drogach lokalnych wiąże się ze zużyciem 5,5-6 litrów Pb95 na 100 km. Podobnie kształtuje się spalanie benzyny w mieście, bo trzeba pamiętać, że nawet, kiedy komputer pokładowy informuje, że mam w baterii wysokonapięciowej okrągłe 0%, to ciągle da się na parkingu manewrować a czasem i nawet ruszyć spod świateł bez grama spalonego paliwa.

Zatem z rozładowaną baterią trakcyjną, ale pełnym zbiornikiem można realnie zrobić ponad 500 kilometrów a co ciekawe podobne albo minimalnie wyższe spalanie uzyskać można także i w mieście. Czyli większy zbiornik paliwa jednak nie jest tak naprawdę potrzebny. A w ogóle najlepiej jest jeździć mając naładowany akumulator wysokonapięciowy – nie dość, że auto jest wtedy bardzo dynamiczne oraz świetnie przyspiesza, to podczas jazdy jest też po prostu ciszej.
Sama 1,5-litrowa jednostka benzynowa generuje maksymalnie 115 KM i do 250 Nm, więc nie jest źle, jednak w porównaniu z jazdą z naładowaną baterią reakcja na wciśnięcie pedału przyspieszenia jest zauważalna. No i jazda na prądzie może też być znacząco tańsza niż na benzynie, oczywiście pod warunkiem, że doładowujemy auto własnym prądem a nie korzystamy z ogólnodostępnych ładowarek DC.
Testowa hybryda plug-in ma też jeszcze jedną przewagę nad dieslami. Chodzi o możliwość ustawienia ogrzewania lub chłodzenia kabiny, którą można także aktywować poprzez aplikację Ford Pass.
Darmową „Appkę” wystarczy za darmo pobrać, aby móc łączyć się łączy się pojazdem za pomocą zainstalowanego w samochodzie modemu Ford Pass Connect. Jednak o samej aplikacji i jej funkcjonalnościom poświęcony będzie osobny materiał.









Źródło zdjęć i filmu: dostawczakiem.pl
Artykuł sponsorowany



