Francuscy żandarmi zatrzymali Transita z Citroenem C5 na „plecach”. Skończyło się wezwaniem pomocy drogowej i finalnie wyszła z tego piramida.
W piątek 6 lutego żandarmi z Quimper w północno-zachodniej Francji (region Bretania, departament Finistère) zatrzymali do kontroli w nieodległej miejscowości Pluguffan autolawetę na podwoziu Forda Transita, która przewoziła na płycie hydraulicznej zdezelowanego Citroena C5.
W komunikacie nie wspomniano nic o kwestiach przekroczenia parametrów wagowych, a problemem w tym wypadku był fakt, że kierowca Transita usuwał wraki nielegalnie, bez odpowiedniego zezwolenia a do tego autolaweta nie posiadała ważnej polisy ubezpieczeniowej.
W związku z tym – jak podano w komunikacie – na miejsce kontroli wezwano profesjonalistę i Transit wraz z „C5-tką” został odholowany.
Niestety, Gendarmerie du Finistère zamieściła tylko jedno zdjęcie z tej kontroli, ale widać na niej gotową do odjazdu „solówkę”. Tylko dlaczego kierowca Renault Premium zabezpieczył Transita na czas transportu tylko dwoma pasami po przekątnej?
Z kolei i osobówka też nie została profesjonalnie zabezpieczona. Na tej jednej jedynej fotografii widać, że pasem ściągnięto do płyty Transita jedno z ramion prawej przedniej alufelgi „C5-tki”. Możliwe, że w podobny sposób „złapana” została po przekątnej tylna lewa obręcz osobówki, ale ciężko w tym wypadku o pewność.
Finalnie wyszła z tego niezła piramida, ale najzabawniejsze jest to, że Gendarmerie du Finistère w tym samym komunikacie przestrzega, aby w razie konieczności korzystać zawsze z usług profesjonalnych firm świadczących usługi pomocy drogowej 🙂
Źródło zdjęcia: Gendarmerie du Finistère



