Reklama

Volkswagen LT35 z przebiegiem 1 800 000 km – oto doka Damiana

Volkswagen LT35 z przebiegiem 1 800 000 km – oto doka Damiana

Można by rzec, że ten “LT-ek” ledwo co się dotarł 😉 Volkswagen LT35 z przebiegiem 1 800 000 km należy do Damiana i jeszcze nie przeszedł na emeryturę!

Damian i jego niemal dwumilionowy Volkswagen LT35 z 1991 roku.

Odezwał się jakiś czas temu do mnie Damian, który od 2 lat jest właścicielem VW LT35. Doka z przedłużanym rozstawem osi wozi do dzisiaj wymagające pomocy inne pojazdy.

Damian co prawda wspomina, że jego 75-konna autolaweta przy mocniejszym czołowym wietrze już zwalnia, ale w tej historii nie liczą się osiągi wolnossącego silnika Diesla a jego trwałość.

Reklama

Bo, jak zaznacza właściciel VW LT35 z 1991 roku, w aucie dalej pracuje ta sama 6-cylindrowa jednostka napędowa, która zamontowana została – jak wszystko na to wskazuje – w fabryce.

Zobacz też: Volkswagen LT skończył 45 lat – historia I generacji

Spory zestaw dodatkowego oświetlenia i pokaźna kolekcja anten CB na kabinie to cechy charakterystyczne autolawety Damiana.

– Numery silnika są zgodne z nadwoziem. Samochód serwisowany był do 1999 roku i wtedy miał niecałe 990 000 km przebiegu – opowiada właściciel doki zaznaczając, że te informacje potwierdził dealer VW w Augsburgu.

W 2001 roku “LT-tek” został sprowadzony do Polski i jego licznik… znowu zaczął wskazywać 90 000 km “nalotu”. Po kolejnych 20 latach na liczniku głównym widnieje już 880 000 km.

A skoro już mowa o możliwościach przewozowych, to Damian zarzeka się, że jego “eLTon” waży 2150 kg na pusto (bez kierowcy, koła zapasowego, ale z pełnym bakiem).

I w zasadzie tylko z uwagi na małą moc wysokoprężnego silnika Damian np. Górę świętej Anny objeżdża wokół a nie przez “A4-kę” 😉

Zobacz też: VW LT z 1980 roku z przebiegiem 4254 kilometrów na mobile.de

Z elementów fabrycznego wyposażenia niemal dwumilionowy “El-tek” Damian pochwalić się może wspomaganiem kierownicy. Widoczny na zdjęciu telewizorek włącza się, ale śnieży.

Odnośnie spalania, to Damian zarzeka się, że przy 70 km/h wychodzi około 7-9 litrów na pusto.

Ale przy prędkości 100 km/h rzędowa “szóstka” ma 4 000 obr./min. a to oznacza wir w baku pochodzącym – taka mała ciekawostka – z Iveco.

Z kolei załadowany pod legalne DMC doka zużywa już 13-15 litrów na “setkę”.

Na koniec chciałoby się dodać, że takich dostawczaków już się nie robi.

A te użytkowe klasyki zazwyczaj dogorywają swoich dni. Ale nie “eLTon” Damiana, który nierzadko służy mu jako zwykłe daily a i nierzadko pomaga w dotarciu do mechaników młodszym o dekady wozom!

Źródło zdjęć: Mateusz Kulik | Klasyczne.KK

Podziel się: