Węgierska służba celno-skarbowa zatrzymała przeładowane Iveco Daily jeżdżące tak na stałej trasie. Kara przekroczyła 1,5 miliona forintów.
Dziś węgierski Krajowy Urząd Skarbowo-Celny ściągnęli na kontrolę wyglądającego na przeciążonego busa jadącego autostradą M1.
Iveco Daily na czeskich tablicach rejestracyjnych prowadził Wietnamczyk a w ładowni znajdowały się „towary kolekcjonerskie”, które miały finalnie trafić do Czech.
Jak się szybko okazało, firma realizująca przewóz międzynarodowy nie posiadała licencji wspólnotowej a do tego 3,5-tonowy dostawczak faktycznie był przeładowany.
Jak widać, po skierowaniu na wagę wyświetlacz wskazał realną masę 8320 kg, co oznacza przekroczenie DMC o 4820 kg.

Co ciekawe, węgierscy funkcjonariusze wspomnieli, że wietnamski kierowca Dajlaka był zatrudniony na pełny etat oraz oznajmij, że zna specyfikację pojazdu, który prowadził oraz, że był obecny podczas załadunku. Do tego wspomniał też takie transporty, jak ten realizuje raz w tygodniu.
Ostatecznie kontrola zakończyła się nałożeniem kary w wysokości 1 690 000 forintów, co po przeliczeniu na złotówki daje ponad 17 300 złotych. Kierowca mógł kontynuować swoją podróż dopiero po zapłacie grzywny oraz przeładowaniu nadmiaru towaru.
Źródło zdjęć: Nemzeti Adó- és Vámhivatal



