Jeden z zatrzymanych na S7 busów miał w dowodzie wpisane 368 kg ładowności, ale na wadze wyszło realnie 6200 kg.
We wtorek 24 stycznia inspektorzy z oddziału ITD z Mławy prowadzili kontrole na drodze ekspresowej S7 w okolicach miejscowości Małdyty.
Wśród skierowanych na wagi pojazdów był bus przewożący artykuły spożywcze. Wpis w dowodzie rejestracyjnym mówił o ładowności na poziomie 368 kg, lecz realnie dostawczak ważył nie 3500 kg – jak nakazywało DMC – a 6200 kg. Warto w tym momencie dodać, że nacisk na tylną oś wynosił 4000 kg.
Drugi skontrolowany tego dnia pod Ostródą bus przewoził metalowe formy – w tym wypadku wpis w dowodzie pozwalał na przewiezienie 500 kg, ale realnie na ważeniu wynik wyniósł 6100 kg.
W obu przypadkach kierowcy ukarani zostali mandatami karnymi a nadmiar towaru musiał zostać przeładowany.
Powyższe kontrole pokazują, że problem przeładowywania aut do 3,5 tony dalej istnieje, ale – jak widać po wielu ostatnich kontrolach – coraz rzadziej zdarzają się bus ważące po 8 czy 9 ton.
Czy to wpływ podwyższenia od 1 stycznia 2022 roku wysokości grzywien z 500 złotych do 3000 złotych?
Ciężko jednoznacznie to wykazać, tym bardziej, że kontrole ITD zazwyczaj mają miejsce na głównych trasach a nie np. na terenie miasta, gdzie lokalna dystrybucja też potrafi załadować busa po dach.
Źródło zdjęć: WITD Olsztyn
Odpowiedzi
Napisz tu swoją opinię
Kpina. Dostawczak na bliźniakach, konstrukcja pozwalająca przewieść+/- 3 tony ładunku a w dowodzie mniej niż osobówka!! Zmieńcie te upośledzone ograniczenia ładowności do 3,5 to no na 5 i będzie dużo mniej mandatów. UPS chyba właśnie o mandaty chodzi aby BYŁY.
Nie chodzi o DMC pojazdu czy jego moc i hamulce. Chodzi o to co ma pod maską kierowca i weryfikację tego. Busy nie mają tacho a zmęczenie plus duży ładunek może być ogromnym problemem.
podobno już w tym roku nareszcie mąka ten absurd zmienic
tacho już dawno powinno być w busach, praca po kilkanaście godzin dziennie od poniedziałku do soboty jakiś koszmar i to tylko w Polsce. No może nie tacho ale rejestrator czasu pracy , żeby chociaż kierowcy za nadgodziny zapłacił pracodawca.
Komentarze zamknięte.