Znak czasów. Zespół pojazdów przeciążony chińskimi samochodami

Znak czasów. Zespół pojazdów przeciążony chińskimi samochodami

Czy to będzie coraz częstszy widok? Węgierscy policjanci zatrzymali zespół pojazdów przewożący chińskie samochody.

W czwartek 30 października węgierscy policjanci zatrzymali do kontroli w okolicach miasta Csenger w komitacie Szabolcs-Szatmár-Bereg w północno-wschodnich Węgrzech rumuński zespół pojazdów składający się z Mercedesa Sprintera z podpiętą przyczepą.

W trakcie czynności okazało się, że DMCZ zostało przekroczone o 2180 kg wobec czego 48-letni obywatel Rumunii ukarany został mandatem w wysokości 780 000 forintów, co po przeliczeniu daje przeszło 8500 złotych. Oczywiście do tego węgierscy policjanci zakazali kierowcy dalszej jazdy.

O ile wysokość kary może tutaj być pewną ciekawostką, to drugą był sam ładunek. Doka na najeździe i na lawecie podpiętej do haku „906-tki” przewoziła bowiem trzy chińskie SUV-y.

Dwa z nich to oferowany także w Polsce Gelly Starray EM-i, czyli hybryda plug-in z masą własną określoną na 1730-1770 kg. Kolejnym autem jest Honda e:NS2 (a przynajmniej tak mnie się wydaje) a zatem produkowana w Chinach przy współpracy z tamtejszym koncernem Dongfeng elektryk ważący okolice 1760 kg.

Zatem współczesne auta osobowe = będące albo hybrydami PHEV, albo mającymi napęd elektryczny – nie należą do najlżejszych (bateria trakcyjna, dodatkowa instalacja elektryczna i silniki) a dopuszczalna masa całkowita autolawet i zespołu pojazdów dalej stoi w miejscu od dziesiątek lat.

No i pytanie na sam koniec: czy europejscy kierowcy przesiądą się na hybrydowe czy elektryczne auta wyprodukowane nie na Starym Kontynencie a w Chinach?

Źródło zdjęć: Szabolcs-Szatmár-Bereg vármegyei rendőrség 

Podziel się: