Pierwsze egzemplarze już wyjechały na polskie drogi 🙂 Jak wyszedł Ford Transit Custom z pakietem MS-RT na zdjęciach dostawczakiem.pl?
W połowie lutego pisałem specjalnej, usportowionej linii dla nowego Transita Customa II generacji. Oznaczenie MS-RT przetłumaczyć można jako M-Sport Road Technology i jest to tak naprawdę tylko pakiet stylistyczny dla „średniaka” z rodziny Transitów.
A, że wyhaczyłem przypadkiem taką sztukę czekającą już na odbiór u jednego z dealerów Forda, postanowiłem podjechać i zrobić kilka zdjęć, niestety nie aparatem Zorka 5 (tutaj ukłon w stronę fanów polskiego kina).
W Wielkiej Brytanii poprzednia wersja Transita Customa MS-RT cieszyła się sporą popularnością, ale niestety nie była oficjalnie oferowana na polskim rynku.
Teraz najnowsze wydanie usportowionego Customa można kupić nad Wisłą, a według cennika Forda wariant L2 z serii 300 (3025 kg DMC) z silnikiem 2.0 EcoBlue zaczyna się od 224 264 zł netto.
Z kolei seria 320 (3225 kg DMC) także ze 170-konny turbodieslem, z pakietem MS-RT i nadwoziem L2 wyceniono od 236 264 zł netto. Warto przy okazji odnotować, że odmiany L1 zostały już wyprzedane.

I akurat zrobię mały eksperyment i nie opublikuję zdjęć całej „blaszki”, a detale, które wyróżniają właśnie wersję MS-RT, w skład której wchodzą m.in. szare obręcze kół ze stopów lekkich w kolorze Carbonised Grey z oponami Goodyear Eagle Sport w rozmiarze 235/45 R19 czy zaciski hamulcowe lakierowane w kolorze MS-RT Blue.
Co prawda poprzednia wersja miała 18-calowe alufelgi od renomowanej marki OZ Racing, ale nie czepiajmy się szczegółów. Z drugiej strony I generacja Transita Customa MS-RT miała też zmodyfikowany, pięknie bulgoczący układ wydechowy a obecnie Ford pozostał przy fabrycznym układzie wydechowym, szkoda.
W każdym razie body-kit obejmuje ciekawy przedni zderzak ze zintegrowanym spoilerem, tylny zderzak z dyfuzorem czy lakierowane w kolorze nadwozia plastikowe poszerzenia na przednich i tylnych nadkolach.

Największe wrażenie robi monstrualny tylny spojler umieszczony nad tylnymi skrzydłami – warianty MS-RT mają przez to ponad 2 metry wysokości – dokładnie 2060 mm – a zatem może to być problemem, jeśli ktoś ma parking podziemny albo często robi zakupy w galerii handlowej lub po prostu taką obsługuje jak specjalista.
Co ciekawe, inne zderzaki powodują też zwiększenie całkowitej długości usportowionych furgonów. Z body-kitem MS-RT z nadwoziem L1 ma długość 5130 mm, a odmiana L2 już 5530 mm, czyli więcej o 80 mm niż zwykłe wersje.

Dodatkowo pakiet MS-RT zawiera lakierowane na czarno obudowy zewnętrznych lusterek oraz klamki a także listy progowe, które nieco ograniczają możliwości wyjazdu poza asfalt.
która na pewno spodoba się fanom motorsportu. Wszak M-Sport to firma przygotowująca m.in. rajdowe Fiesty i Pumy do profesjonalnych startów choćby w pucharze WRC.
W środku znajdziemy skórzane fotele z wypełnieniem ich środkowych części zamszem. Uroku na pewno dodają przetłoczenia na zagłówkach z logotypem MS-RT oraz obszycie niebieskimi nićmi, które trafiło także na kierownicę Transita Customa.
Czy zatem te dodatki bez żadnych mechanicznych ingerencji w 2-litrowego turbodiesla warte są zauważalnie wyższej ceny? Jeżeli ktoś jest fanem morotsportu albo po prostu chce się wyróżnić na tle innych białych „blaszek” jeżdżących po polskich drogach, to czemu nie!
Tym bardziej, że MS-RT to bogato wyposażona wersja posiadająca w serii m.in. podgrzewaną kierownicę, tylne zespolone lampy LED, dwustrefową automatyczną klimatyzację, bezkluczykowy system Ford KeyFree czy indukcyjną ładowarkę do smartfonów.
Źródło zdjęć: dostawczakiem.pl




