Tacho w busach? I wtedy wchodzi to Piaggio Porter. Całe na biało

Tacho w busach? I wtedy wchodzi to Piaggio Porter. Całe na biało

Tacho w busach? I wtedy wchodzi Piaggio Porter z „kurnikiem” skrzynią z plandeką. Prawie całe na biało i do tego z instalacją LPG.

Nie dalej jak wczoraj opublikowałem wywiad z jednym z przewoźników realizujących przewozy 3,5-tonowymi busami, gdzie pojawił się temat tachografów w zarobkowym międzynarodowym transporcie pojazdami o DMC/DMCZ 2,5-3,5 tony.

Pod jednym z przeszło sześćdziesięciu komentarzy na Facebooku Czytelnik Robert wrzucił link z ogłoszeniem sprzedaży Piaggio Portera z „kurnikiem”. Pomyślałem, że to ciekawostka w sumie warta odnotowania. No to jedziemy 🙂

Wystawiony na portalu ogłoszeniowym olx.pl pojazd to Piaggio Porter NP6, czyli II generacja, która zaprezentowana została na hanowerskich targach IAA w 2020 roku i jest to pojazd będący owocem współpracy z chińską marką Foton.

Piaggio Porter NP6 dostępne jest zarówno z pojedynczymi kołami na tylnej osi, jak i z „bliźniakami”. W przypadku wystawionej „międzynarodówki” mamy do czynienia z rozstawem osi o długości 3070 mm.

Auto napędza 1,5-litrowy silnik benzynowy przystosowany akurat w tym wypadku fabrycznie do zasilania autogazem.

Według producenta 4-cylindrowa konstrukcja z podwójnym wałkiem i łańcuchem rozrządu osiąga 106 KM przy 6000 obr./min. oraz 136 Nm przy 4500 obr./min. przy zasilaniu benzyną.

Z kolei włoski producent podaje, że przy jeździe na LPG moc maksymalna to 102 KM i 132 Nm maksymalnego momentu obrotowego, choć te parametry są osiągane przy takich samych obrotach wału korbowego.

I teraz przejdźmy do meritum: wariant na pojedynczym kole posiada DMC dochodzącą do 2400 kg, a to oznacza, że realizując międzynarodowy zarobkowy transport towarów takim NP6 nie potrzebujemy ani licencji, ani tacho, które będzie obowiązkowe przy tego typu przewozach od 1 lipca 2026 roku.

Tacho w busach I wtedy wchodzi to Piaggio Porter. Całe na biało
Ten bus to „podlicencyjna” i „podtachowa” alternatywa dla transportu lekkiego. Ten egzemplarz ma 2,4 t DMC i teoretycznie 1010 kg ładowności. Można przypuszczać, że ładownia pomieści 4 EP, choć w opisie anonsu niestety zabrakło potwierdzenia tej istotnej informacji.

Wystawione na sprzedaż auto pochodzi z 2024 roku i ma przebieg niespełna 24 000 km. Niestety, opis anonsu jest nad wyraz ubogi i nie dowiemy się ile europalet mieści skrzyniowa zabudowa pokryta plandeką.

Ok, ta kabina raczej nie przypadnie do gustu wyższym albo po prostu dobrze zbudowanym kierowcom. Widoczne na zdjęciu „gołe” elementy karoserii mogą sugerować, że przy prędkościach przelotowych w granicach 100 km/h może być już głośno a i sama pozycja zapewne nie dla każdego będzie odpowiednia.

Tak coś się mi wydaje, że ten 2,4-tonowy busik nie ma tempomatu a to jednak spory minus w pojeździe przeznaczonym do transportu dalekobieżnego.

W każdym razie, jeżeli ktoś ma 93 357 zł (na tyle wycenioną tą „międzynarodówkę”), to bezpośredni link do ogłoszenia znajduje się TUTAJ.

Źródło zdjęć: olx.pl

Podziel się: