Używane: GAZ GAZelle Next 2.8 TD – wcale nie rącza ta Gazela

Używane: GAZ GAZelle Next 2.8 TD – wcale nie rącza ta Gazela

GAZelle Next to pierwszy test używanego auta Czytelnika dostawczakiem.pl. Jak zatem wypadł rosyjski furgon na ramie i na bliźniakach?

Niebawem „stuknie” 10 lat, jak prowadzę dostawczakiem.pl i od zawsze miałem w planach pokazywać też samochody Czytelników.

Trochę zeszło, wiem, ale może trochę postaram się to nadrobić. A zaczęło się od tego, że pierwszy raz Wojtek napisał do mnie… w czerwcu 2020 roku pytając czy mam jakieś zdanie na temat GAZelle Next.

Pogadaliśmy trochę no i w październiku 2024 roku znowu dostałem wiadomość od Wojtka, że kupił używaną Gazelę, o którą pytał 4 lata wcześniej 🙂

I jakoś tak wyszło, że umówiliśmy się w końcu, że podjadę do niego i zrobię materiał z jazdy jego GAZelle Next. Przyznam szczerze, że, aby nie sugerować się innymi opiniami, nie szukałem przed jazdą Wojtka „blaszką” żadnych informacji na temat tego rosyjskiego dostawczaka.

Metalizowany lakier i nietypowe rozwiązania

GAZelle Next to następca znanej i u nas Gazeli. Model Next oparty na ramie z „ceowników” i z bliźniaczymi kołami na tylnej osi zaczął być produkowany od kweitnia 2013 roku w zakładach GAZ w Niżnym Nowogrodzie. Rosyjski dostawczak oferowany jest do dziś jako np. zwykły furgon oraz furgon brygadowy czy podwozie do zabudowy oraz jako autobus.

Samochód Czytelnika dostawczakiem.pl to „blaszka” L3H3 (wersja nadwoziowa A31R32) o dłuższym rozstawie osi (3745 mm) z 3-osobową kabiną i 120-konnym turbodieslem pod maską.

A skoro już jesteśmy przy wymiarach, to długość nadwozia prezentowanego furgonu dochodzi do 6207 mm przy 2068 mm (bez lusterek, 2513 mm z lusterkami) a wysokość zewnętrzna to 2753 mm.

Auto Wojtka pochodzi z przełomu 2017 i 2018 roku i wizualnie wygląda naprawdę nieźle. Poprzedni właściciel używał GAZelle Next w roli pojazdu serwisowego i podobno zjeździł całą Polskę wzdłuż oraz wszerz a nawet dotarł nią nawet do Niemiec.

Oświetlenie błyskowe barwy żółtej to pozostałość po poprzednim właścicielu, który wykorzystywał GAZelle Next jako mobilny serwis.

Warto tutaj dodać, że te rosyjskie dostawczaki nie należały do najpopularniejszych aut segmentu LCV w Polsce a oficjalny importer (znalazłem taką informację!) potwierdził podsumowując 2016 rok, że tylko 4 sztuki GAZelle Next znalazły nabywców u nas w kraju (zabudowy skrzyniowe i skrzynia z HDS).

Wojtek szukając samodzielnie informacji o swoim modelu wyliczył, że w ogóle takich pojazdów jest może kilkanaście sztuk w całym kraju.

Z zewnątrz auto prezentuje się całkiem dobrze, w zasadzie wygląda na żywo lepiej niż na zdjęciach. Trzeba też pamiętać, że ta konstrukcja ma już swoje lata, ale dalej jest produkowana w nieco zmodernizowanej formie w postaci GAZelle NN – warto zauważyć, że wersja po faceliftingu premierę miała we wrześniu 2019 roku a do seryjnej produkcji weszła dopiero w maju 2021 roku.

W środku już widać bardziej, że GAZelle Next odstawała od swoich europejskich konkurentów. Zielone podświetlenie zegarów jest przyjemne dla oka, ale wystające z zestawu wskaźników bolce czy włącznik „awaryjek” pomiędzy zestawem wskaźników a kierownicą to już archaizm – koniec lat 80-tych i początek 90-tych się kłania.

Z drugiej strony Wojtek, który naprawdę jest zadowolony po rocznej eksploatacji swojej Gazeli, pokazał licznik w komputerze pokładowym, który pokazuje ile spaliliśmy oleju napędowego od resetu.

Podobnie, jak możliwość dowolnego przypisania przycisków na kierownicy do obsługi opcji systemu audio. No i możliwość regulacji głębokości siedziska kierowcy – to też intrygujące „smaczki” prezentowanego GAZ-a.

Projekt deski rozdzielczej od razu zdradza, że GAZelle Next to konstrukcja z poprzedniej jednak epoki. Przeciętnej jakości plastiki i chyba jeszcze gorsza jakość wykonania, ale z drugiej strony miejsca dla kierowcy i pasażerów jest sporo. Do tego w kabinie znajdziemy kilka zamykanych schowków.

Z drugiej strony mamy na przykład radio, które za każdym razem trzeba włączyć przyciskiem po włączeniu zapłonu czy dźwignię przy podłodze za fotelem kierowcy, którą otwiera się klapę wlewu paliwa. Zazwyczaj europejskie auta mają wlew paliwa w osobnej klapce tuż obok drzwi kierowcy.

Jednak w GAZelle Next wspominany wlew oleju napędowego znajduje się o nieco dalej. Ale to nie jest największy problem a to, że kanał wlewu paliwa zabiera nieco miejsca w ładowni przy ścianie i – co gorsza – na podłodze. A skoro już o ładownii mowa, to przejdźmy do kwestii związanych z walorami transportowymi tego rosyjskiego dostawczaka.

GAZ GAZelle Next L3H3 – kubatura i wymiary ładowni

Dopuszczalna masa całkowita prezentowanego auta to 3500 kg, co sugeruje też emblemat na prawych drzwiach skrzydłowych. Wpisana w dowód rejestracyjny ładowność to 1045 kg, ale zaznaczam, że na wagę nie podjechaliśmy, aby weryfikować ten temat 😉

Ładownia wariantu L3H3 oferuje 13,5 m3. Maksymalna długość paki to 3631 mm przy szerokości dochodzącej do aż 1860 mm (pomiędzy nadkolami 1009 mm) oraz do 1950 mm od podłogi do dachu.

Podczas wizyty u Wojtka zwrócił on też uwagę na znaczną szerokość po otwarciu tylnych skrzydeł i rzeczywiście gwarantują one świetny dostęp do ładowni. I rzeczywiście producent podaje, że szerokość tylnego otworu ładowni to 1620 mm a więc naprawdę dużo.

Paka wersji L3H3 pomieścić powinna 4 europalety. Możliwość otwarcia tylnych skrzydeł do 270° to element seryjnego wyposażenia GAZelle Next. Podobnie, jak zabezpieczenie podłogi i ścian ładowni.

Prawe przesuwne drzwi za to nie należą do zbyt szerokich (1044 mm), ani rekordowo wysokich (1435 mm). Do tego mamy tutaj otwieraną klapę w ścianie grodziowej za siedziskiem kanapy pasażerów, co umożliwia przewóz dłuższych przedmiotów typu rury czy profile aluminiowe.

Ale chyba największe wrażenie zrobił na mnie magnes przytrzymujący otwarte do 270 stopni skrzydła. Lewą ręką podczas kręcenia ujęcia (prawa ręka trzymała kamerę) nie mogłem ich oderwać a naprawdę się starałem!

Z drugiej strony wspomniany już wcześniej wystający element osłony wlewu paliwa, który wchodzi w stronę ładowni i przeszkadza w przesuwaniu po podłodze i dosunięciu maksymalnie do ściany towaru to istne kuriozum.

Znalazłem informację, że wyłożenie podłogi furgonu sklejką należało do wyposażenia standardowego, podobnie jak zabezpieczenie ścian bocznych panelami ochronnymi.

ISF2.8s5129P, czyli chiński Cummins z Euro 5

Prezentowany pojazd wyposażony został w wysokoprężny silnik wyprodukowany na licencji firmy Cummins w Chinach. Jest to rzędowy 4-cylindrowy turbodiesel z serii ISF – a dokładniej ISF2.8s5129P – o pojemności skokowej 2776 ccm.

W przypadku tej konkretnej „blaszki” mamy silnik spełniający normę Euro 5 a więc bez układu SCR z AdBlue, ale już z DPF-em.

Rzędowy 4-cylindrowy turbodiesel Cummins ISF2.8s5129P z układem wtryskowym Common Rail osiąga 120 KM i 270 Nm a w dodatku nie jest najciszej pracującym silnikiem, choć to też kwestia m.in. oszczędności w wygłuszeniu komory silnika.

Motor generuje 120 KM osiąganych przy 3600 obr./min. oraz 270 Nm dostępnych w zakresie od 1400 do 3000 obr./min. Jednostka ta nie należy to najcichszych, ale dźwięki dochodzące do kierowcy potęgować może też skromne wygłuszenie komory silnikowej.

Do tego wysokoprężna jednostka zblokowana została z 5-biegową manualną skrzynią i przy prędkościach rzędu 110 km/h wskazówka obrotomierza pokazuje okolice 3000 obrotów, co także na pewno wpływa na głośność jazdy po drogach szybkiego ruchu.

A odnośnie działania tej przekładni, to nie należy do najprecyzyjniejszych, choć poprzedni właściciel Gazeli sugerował, aby wymienić linki, ale Wojtek przyzwyczaił się do działania tej skrzyni i nie widzi powodów do wymiany wspomnianych cięgien.

Dźwignia 5-biegowej manualnej przekładni posiada plastikową obudowę łączącą się z deską rozdzielczą, ale książka obsługi wspomina, że były też wersje z „prętem” wychodzącym wprost z podłogi. Precyzja działania skrzyni jest daleka od konkurencyjnych busów zachodnich producentów, ale dramatu nie ma. Co ciekawe, suche jednotarczowe sprzęgło pochodzi od niemieckiej formy Sachs.

– Ciężko tak naprawdę podróżować tym autem szybciej niż 100-110 km/h. Natomiast przy prędkościach niższych jeździ się tym naprawdę w porządku. Auto jest zwrotne, choć niezbyt szybkie, a kabina przestronna i dobrze przemyślana. Na ten moment jestem bardzo zadowolony z zakupu, szczególnie że cena była o jakąś połowę niższa niż w przypadku zachodniej konkurencji, a sam egzemplarz jest w bardzo dobrym stanie – zaznacza Czytelnik dostawczakiem.pl.

Średnie spalanie, w zależności od tego czy autem jeździ sam Wojtek czy jeden z jego kierowców, oscyluje w granicach 12-13 litrów oleju napędowego na 100 kilometrów, ale trzeba pamiętać, że osadzony na ramie nośnej furgon z bliźniaczymi kołami na tylnej osi rozwozi zaopatrzenie do sklepów na terenie aglomeracji śląskiej.

Furgon ma już przejechane ponad 265 000 kilometrów, ale sprawuje się dzielnie. Co prawda był mały problem ze znalezieniem pierścienia ABS-u no i tarcza hamulcowa to wydatek 400 zł za sztukę, co było pokłosiem awarii łożyska. Innych usterek czy awarii po blisko roku użytkowania brak.

GAZelle Next – bogate wyposażenie w serii

W serii na polskim rynku auto dostępne było seryjnie m.in. z układem ABS, tempomatem, wielofunkcyjną kierownicą z regulacją wysokości oraz wspomaganiem czy kołem zapasowym podwieszonym za tylnym mostem.

Znalazłem informację, że takie elementy, jak manualna klimatyzacja, blokada tylnego dyferencjału czy metalizowany lakier to dodatkowo płatne opcje.

Zapasowe koło należało do seryjnego wyposażenia. Przednie zawieszenie jest niezależne i składa się z wahaczy z amortyzatorami i sprężyn śrubowych ze stabilizatorem poprzecznym. Z kolei z tyłu znajdziemy resory wraz z amortyzatorami i drążkiem stabilizatora.

Wychodzi zatem na to, że prezentowany egzemplarz, to chyba maksymalnie doposażona sztuka. Z ciekawostek można też dodać, że Wojtek ma oryginalną kamerę cofania, ale nie jest ona jeszcze zamontowana a obraz przekazywany byłby na 7-calowy dotykowy ekran centralny.

I na koniec kolejna ciekawostka: poprzedni właściciel Gazeli przerejestrował ją dopiero po dwóch latach od daty produkcji z przebiegiem 450 km, więc – jak domyśla się Wojtek – musiała ona stać zarejestrowana na placu przez ten czas.

Podsumowanie

Rącza, czyli szybka w ruchu, jak gazela? No nie do końca 😉 Auto rzeczywiście jest zwrotne i do prędkości 60-70 km/h nawet w miarę ciche, ale wyższe prędkości przelotowe po „ekspresówce”, to nie jest środowisko, gdzie 120-konna GAZelle Next się najlepiej odnajduje.

Układ hamulcowy wymaga mocniejszego i bardziej zdecydowanego wciśnięcia pedału, ale do miejskiej dystrybucji takie auto powinno sprawdzać się znakomicie i tak też jest, co potwierdza jej aktualny właściciel.

Z jednej strony mamy bogate wyposażenie, ale niektóre rozwiązania to ewidentnie już miniona epoka, jednak komfort jazdy jest całkiem niezły, choć w porównaniu do europejskich odpowiedników to jednak czuć, że GAZelle Next odstaje od swoich europejskich konkurentów typu Iveco Daily czy Renault Master.

Źródło zdjęć: dostawczakiem.pl

Podziel się: