Ściągnięty na S8 skrzyniowy Ford Transit nie zmieścił się w DMC a kierowca nie powinien prowadzić i niebawem odpowie za to przed sądem.
We wtorek 15 kwietnia inspektorzy z sieradzkiego oddziału WITD Łódź prowadzili kontrole na drodze ekspresowej S8 w okolicach Wieruszowa.
Wśród wytypowanych do sprawdzenia pojazdów był 3,5-tonowy dostawczak, którym przewożono materiały budowlane.
Z uwagi na podejrzenie przekroczenia parametrów wagowych Ford Transit został zważony – pomiar wykazał niewielkie, bo 600-kilogramowe przekroczenie DMC.

Jednak to nie te 4100 kg realnej masy busa było największym problemem kierującego. Weryfikacja uprawnień kierującego w Centralnej Ewidencji Kierowców wykazała, że mężczyzna ma zatrzymane prawo jazdy za jazdę po alkoholu.
Ostatecznie na miejsce kontroli wezwano patrol z wieruszowskiej komendy. Niebawem prowadzący Transita stanie przed sądem – za złamanie art. 244 Kodeksu karnego grozi grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W komunikacie nie podano niestety czy kierujący ukarany został też mandatem za przekroczenie DMC.
Źródło zdjęć: WITD Łódź




Odpowiedzi
Napisz tu swoją opinię
Temat dmc dużych dostawczaków, to celowy wał prawny do robienia kasy przez ITD. Samochody dostawcze na bliźniakach nie są technicznie projektowane na 3.5t dmc, a na 6.5 – 7t dmc. Każdy posiadający uprawnienia B+E wzwyż, powinien mieć dozwolone prowadzenie takiego pojazdu, zgodne z jego technicznym przystosowaniem. Trzy tony na pace Renault Mascott, to normalna jazda samochodem dostawczym bez udziwnień. Kierujacy, posiadający B+E, powinien opłacić e-Toll i jazda, a nie kombinowanie. A tak? Głupota, głupota i jeszcze raz głupota.
Komentarze zamknięte.