Wiadukt mistrzów ponownie górą. Tym razem zaatakował Dajlak

Wiadukt mistrzów ponownie górą. Tym razem zaatakował Dajlak

„Wiadukt mistrzów na Glince” ponownie górą. Tym razem za wygraną dać musiał kierowca Iveco Daily, który zaklinował się pod przejazdem.

Jak informują lokalne tyskie media, w piątek 27 czerwca około godziny 20:00 na ulicy Glinczańskiej po raz kolejny doszło do utrudnień w ruchu spowodowanych zablokowaniem przejazdu pod wiaduktem kolejowym.

Tym razem znaki B-16 informujące o zakazie wjazdu pojazdami wyższymi niż 2,4 metra zignorował mężczyzna prowadzący dostawcze Iveco Daily.

Tym razem obyło się szczęśliwie bez większych uszkodzeń zabudowy i po spuszczeniu powietrza udało się wycofać busa, ale pojawił się dodatkowo problem bramownic.

Same znaki mało dawały, więc kilka lat temu zarządca drogi zainwestował w bramownice i ciężko mówić, że ta decyzja wyeliminowała problem blokowania przejazdu wyższych pojazdów na ulicy Glinczańskiej. Często wręcz służby drogowe muszę naprawiać samą bramownicę…

Utrudnienia trwały ponad godzinę a na miejscu zjawili się strażnicy miejscy z Tychów oraz służba drogowa, która musiała zdemontować jedną z bramownic, aby kierowca Dajlaka mógł opuścić teren wiaduktu.

Pamiątkowe zdjęcia kolejnego śmiałka, który próbował pokonać słynny na całą Polskę wiadukt pochodzą z facebookowego fanpejdża „Wiadukt mistrzów na Glince”, który dokumentuje dla potomnych poszczególne próby przejechania na drugą stronę poniektórych kierowców busów a czasem i ciężarówek czy autobusów, bo i tacy się też zdarzają.

Źródło zdjęć: Wiadukt mistrzów na Glince

Podziel się: