Reklama

Tyski wiadukt znów zaatakował. Zabudowa wyrwana ze Sprintera

Tyski wiadukt znów zaatakował. Zabudowa wyrwana ze Sprintera

Tyski wiadukt na ulicy Glinczańskiej znów zaatakował. Tym razem skończyło się wyrwaniem zabudowa z Mercedesa Sprintera.

To kolejna „ofiara” słynnego na całą Polskę wiaduktu mistrzów na Glince, jak nazywają to miejsce mieszkańcy Tychów. Tym razem śmiałkiem chcącym spróbować się z betonową konstrukcją był kierowca Mercedesa Sprintera z zabudową kontenerową, który w niedzielę 27 sierpnia około godziny 12:00 zignorował znaki B16 ograniczające wjazd pod wiadukt pojazdom wyższym niż 2,4 metra.

Nawet ustawione bramownice nie powstrzymały śmiałka przed kolejną z wielu prób pokonania tego tyskiego wiaduktu.

Reklama

Kolejny raz okazało się, że wiadukt mistrzów na Glince (ma własny fanpejdż na Facebooku) pozostał niewzruszony przy kontakcie ze Sprinterem. Niestety, nie można tego samego powiedzieć o zabudowie „903-ki”.

Skończyło się wyrwaniem zabudowy, która częściowo znalazła się na jezdni. Do tego w miejscu kolizji kontenera dostawczaka z wiaduktem wystąpiły ponad godzinne trudności dla innych użytkowników dróg.

Przybyła na miejsce policja ukarała kierującego Sprinterem mandatem karnym – według taryfikatora za złamanie zakazu wjazdu za znak B16 grozi 150 zł mandatu oraz 2 punkty karne. Warto jednak dodać, że kierowca Mercedesa był trzeźwy, więc próba przejazdu była całkowicie świadoma, a przynajmniej powinna być 😉

Źródło zdjęć: Straż Miejska Tychy

Podziel się:
2

Odpowiedzi

Napisz tu swoją opinię

  1. Kiero

    ile tam realnie przechodzi?

    1. Łysy

      Nie wiem dokładnie ile ale jak ja widzę znak że wiadukt ma 2,5 m to zawracam i szukam innej drogi a jeżdżę busem plandeka

Komentarze zamknięte.