Reklama

Boxer uderzył w Rumuna. Wynik tego starcia daje do myślenia

Boxer uderzył w Rumuna. Wynik tego starcia daje do myślenia

Pod Gnieznem dostawczy Peugeot Boxer uderzył w tzw. Rumuna. Wynik starcia busa ze składem towarowym daje do myślenia.

Do kolizji busa z lokomotywą ciągnącą wagony z olejem napędowym doszło na trasie z Kiszkowa w kierunku Łubowiczek.

Do bardzo groźnej sytuacji z udziałem dostawczego Peugeota Boxera i pociągu doszło we wtorek 7 marca na przejeździe kolejowym w miejscowości Kiszkowo nieopodal Gniezna.

Około godziny 12:30 po południu prowadzący busa mężczyzna zignorował znak stop i wjechał wprost pod jadący skład towarowy z jego lewej strony, a dokładniej uderzył w lokomotywę spalinową ST43, zwaną wśród pasjonatów kolejnictwa od miejsca produkcji Rumunem.

Reklama

Na szczęście nikomu nic się nie stało, chociaż przód Peugeota uległ znacznemu uszkodzeniu.

Teraz kierowca Boxera będzie przed sądem tłumaczył czy nie zauważył (?) towarowego pociągu. Albo i może przyzna, że świadomie zignorował znak stop ryzykując nie tylko własne życie czy zdrowie.

Przybyli na miejsce policjanci zakwalifikowali to zdarzenie jako kolizję drogową a z uwagi na rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego w stosunku do sprawcy skierowano wniosek do Sądu Rejonowego w Gnieźnie o zatrzymanie uprawnień do kierowania pojazdami.

Na koniec chciałem zwrócić uwagę na jeden aspekt tej sytuacji: zwróćcie uwagę na drogę hamowania lokomotywy z wagonami po uderzeniu w Boxera. Maszynista na pewno rozpoczął zwalnianie jeszcze przed samym momentem kolizji i w takim miejscu na pewno nie jechał zbyt szybko…

Powyższe zdjęcie powinno dać do myślenia każdemu kierowcy przejeżdżającemu przez strzeżony czy niestrzeżony przejazd kolejowy.

Źródło zdjeć: OSP Kiszkowo

Podziel się: