Reklama

Test: Ford Transit L5 – na międzynarodówkę (wideo, zdjęcia)

Test: Ford Transit L5 – na międzynarodówkę (wideo, zdjęcia)

Od 2021 roku przednionapędowy Ford Transit z rozstawem osi L5 wejdzie do oficjalnej oferty. Ale czy to dobra baza na międzynarodówkę?

Takich propozycji się nie odrzuca! Kilka tygodni temu zadzwonił do mnie człowiek z Ford Polska zapytać czy byłbym zainteresowany dwoma przednionapędowymi Transitami L5.

Ale jak FWD z L5? Przecież takich podwozi nie było dotychczas w produkcji! Poza tym oba Transity mają brytyjskie tablice rejestracyjne, bo to… prototypy.

Reklama

Warto od razu zaznaczyć, że Transit L5 oferuje rozstaw osi wynoszący aż 4522 mm – to rekordowy wynik, jeżeli chodzi o dostępne na rynku podwozia z pojedynczymi kołami na tylnej osi!

I co ciekawe, oba samochody nawet nigdy nie były w Wielkiej Brytanii – po prostu tam o wiele szybciej przebiega procedura dopuszczenia do ruchu prototypowych pojazdów.

Zobacz też: Ford pokazał nowe rozwiązania pod zabudowy Transitów

Czerwony Transit L5 ze Spojtrakiem ma długość nieco ponad 8 metrów, a więc więcej niż niektóre “solówki”.

Po wyprodukowaniu pojazdów w tureckich zakładach Forda w Kocaeli, gdzie otrzymały takie samo podwozie L5 z kabinami doposażonymi na poziomie niemal topowym, następnie trafiły do Polski na zabudowę.

Po wizycie u polskich firm nadwoziowych prototypy pojechały do Belgii, gdzie tamtejszy oddział Forda sprawdzał je pod względem m.in. stateczności czy reakcji układu kierowniczego na szybką zmianę kierunku jazdy z obciążeniem, jaki i z pustą ładownią.

Testy musiały wypaść pomyślnie i Transity trafiły z powrotem do Polski, a następnie w moje ręce!

Dlaczego obie “L5-tki” wysłano do naszego kraju, tłumaczyć chyba nie muszę – “przerzuty” po Europie 3,5-tonówkami to jedna z naszych specjalizacji w międzynarodowym transporcie rzeczy.

Jedno podwozie L5, ale dwie różne kabiny sypialne

Kurnik na dachu to tańsze rozwiązanie, ale z drugiej strony ma dużo gorsze właściwości aerodynamiczne, niż tzw. kabina tylna.

Ludzie z Ford Polska zgodzili się, abym wziął dwa ich samochody na testy, jeden po drugim. Na pierwszy ogień wybrałem czerwonego Transita z tylną kabiną sypialną Spojtrak oraz 10-paletową zabudową firmy Carpol.

Po czterech dniach zasiadłem za kierownicą niebieskiego egzemplarza również z ładownią mieszczącą 10 europalet firmy Partner-Nadwozia oraz z górną kabiną sypialną, także od firmy Spojkar.

W obu międzynarodówkach spasowanie elementów w kabinie było na naprawdę przyzwoitym poziomie, przestrzeni sporo a i miejsca na kubek z kawą czy nawet 1,5-litrową butelką wody było kilka.

Podziel się: