W środę 17 czerwca odbyła się wirtualna prezentacja dotyczącą typoszeregu K9, czyli najmniejszego z LCV z gamy modelowej Stellantis Pro One. Od września klienci będą mogli zamawiać wersję SCV (Smart Compact Van) będącą wersją zapełniającą obecnej gamę K9.
Poszczególne klony SCV nazywać się będą Citroen Berlingo Van FIRST, Fiat Doblo EasyPRO, Opel Combo START, Peugeot Partner ACTIVE.
Podobnie, jak dotychczas, w ofercie będą dwa warianty nadwoziowe: L1 o długości 4,4 m oraz L2 o długości zewnętrznej 4,75 m. Niezmienne będą także wymiary ładowni a ładowność dalej sięgać będzie od około 650 kg do 1000 kg.
Zmodyfikowana deska rozdzielcza i modułowe fotele
Czym zatem wyróżniać się mają budżetowe – a przynajmniej tak zrozumiałem podczas prezentacji online – klony „K9-tki”?
O ile podstawowa konstrukcja pozostaje identyczna, to z przodu wyróżnia się nielakierowany przedni zderzak zaprojektowanym z myślą o zwiększeniu ochrony pojazdu.

We wnętrzu z kolei całkowicie przeprojektowano panele drzwiowe oraz deskę rozdzielczą, aby zoptymalizować wykorzystanie przestrzeni i ergonomię obsługi.
Co ciekawe, Stellantis przeprowadził badania, które wykazały iż 40% klientów małych miejskich vanów nie jest w ogóle zainteresowana konfiguracją 3-osobową, a w około 90% w kabinie podróżuje sam kierowca.
Stąd wersje SCV otrzymać mają w serii składany fotel Flexiseat, którego siedzisko można złożyć pionowo a w to miejsce położyć np. walizki ze sprzętem.

Fotel Flexiseat może w każdej chwili zostać uzupełniony o Modutable, czyli dołączany moduł pozwalający na przekształcenie kabiny Doblo, Combo, Berlingo czy Partnera w mobilne biuro czy stolik ułatwiający spożywanie posiłków podczas przerwy.
Diesel, benzyna, elektryk a niebawem miękka hybryda
Klienci będą mieć do wyboru 1,5-litrowego turbodiesla o mocy 100 KM lub 130 KM oraz turbodoładowaną benzynową jednostkę 1.2 na łańcuch rozrządu o mocy 110 KM (ten silnik to już nie Pure Tech, bo ma zmienione około 70% części, w tym m.in. układ rozrządu, tłoki, blok czy układ wtryskowy, turbosprężarkę czy pierścienie), turbosprężarkę i układ wtryskowy.
W przypadku silników Diesla i konstrukcji z zapłonem iskrowym dostępne będą wyłącznie manualne 6-biegowe skrzynie biegów a wszystkie spalinowe jednostki spełniają normy emisji spalin Euro 6e bis.
W 2027 roku zapowiedziano, że gama jednostek napędowych powiększyć się ma o miękką hybrydę z 48-woltową instalacją bazującą na jednostce 1.2 Turbo.

W ofercie będzie też w pełni elektryczny napęd o mocy 136 KM z mniejszą niż dotychczas baterią o pojemności 42 kWh. K9 z takim wysokonapięciowym akumulatorem trakcyjnym (dotychczas w ofercie była bateria 49 kWh) pozwalać ma na przejechanie w cyklu mieszanym WLTP do 270 kilometrów.
Podczas wczorajszej konferencji dowiedziałem się też, że mniejszy akumulator pozwolił na zwiększenie o 50 kg ładowności a moc ładowania prądem stałym DC dochodzić ma do 100 kW oraz do 11 kW przy wykorzystaniu prądu przemiennego AC.
Typoszereg K9 w wariancie SVC ma pojawić się na europejskich rynkach już w listopadzie 2026 roku. Polskich cen nie podano, ale w warianty podstawowe mają być oferowane w cenie niższej niż w przypadku pozostałych dotychczas oferowanych wariantów Fiata Doblo, Citroena Berlingu, Peugeota Partnera czy Opla Combo.
Wiadomo natomiast, że w serii pojawi się m.in. manualna klimatyzacja, elektryczny hamulec postojowy czy prawe przesuwne drzwi. Na liście opcji znalazł się natomiast np. centralny wyświetlacz 10,1 cala, tylna kamera cofania czy 2-osobowa ławka pasażera.










Źródło zdjęć: Stellantis





