W piątek 26 czerwca w Częstochowie przy Galerii Jurajskiej doszło do nietypowego zdarzenia. Jadąca do zgłoszenia dotyczącego 7-letniego chłopca z urazem kończyny karetka pogotowia na bazie Mercedesa Sprintera wpadła do fontanny.
Do zapadnięcia się pojazdu doszło w momencie dojazdu do poszkodowanego, ale na szczęście ekipie ambulansu nic się nie stało.


Aby wydostać Sprintera, który zapadł się częściowo poniżej linii płyt, pod którą znajduje się instalacja fontanny posadzkowej, zadysponowano m.in. samochód specjalny Megacity SF 250-49 z Centralnej Szkoły PSP w Częstochowie. Przybyli na miejsce policjanci pouczyli kierowcę karetki.
Podobnych sytuacji z udziałem pojazdów użytkowych czy samochodów służb, które wpadły do niewidocznej gołym okiem fontanny posadzkowej było już wiele. Może warto by było, aby zarządcy takich punktów oznaczali miejsca, po których przejazd nawet karetki czy radiowozu policyjnego nie jest możliwy i grozi zapadnięciem pojazdu i infrastruktury.
Źródło zdjęć: Centralna Szkoła PSP w Częstochowie





