Reklama

Kontrola stacji paliw – przekłamania nawet o 7,2 proc.

Kontrola stacji paliw – przekłamania nawet o 7,2 proc.

Inspekcja Handlowa skontrolowała w 2015 roku odmierzacze paliw na polskich stacjach. Z 243 zbadanych urządzeń aż 40 zawyżało ilość zatankowanego paliwa.

Inspekcja Handlowa przeprowadziła w II i III kwartale 2015 roku kontrole odmierzaczy przy dystrybutorach z olejem napędowym i benzyną (bez LPG). Akcją objęto wszystkie 16 województw, a 80 biorących udział w badaniu punktów wytypowano losowo.

Kontrola stacji paliw - przekłamania nawet o 7,2% 2
Kontrola stacji paliw – przekłamania nawet o 7,2% 2

Najwięcej stacji sprawdzono w województwie łódzkim (8 punktów), a najmniej w lubuskim (tylko 2 punkty). Pod względem skontrolowanych urządzeń wybija się wyraźnie województwo świętokrzyskie (46 odmierzaczy). Na ostatnim z kolei miejscu są województwa opolskie i lubuskie (po 4 odmierzacze).

Z 243 sprawdzonych odmierzaczy aż 16,4 procent, czyli 40 urządzeń zawyżało ilość zatankowanego paliwa. Według raportu nieprawidłowe wskazania wahały się od 0,14 proc. do 7,2 proc. Oczywiście tylko na niekorzyść klienta.

Oznacza to, że np. kierowca “międzynarodówki” z powiększonym 125-litrowym zbiornikiem napełniał bak tylko do poziomu 116 litrów, a pozostałe 9 litrów oleju napędowego – za które przecież zapłacił przy kasie – zostawało w zbiorniku stacji!

Czy ktoś poniesie z tego tytułu konsekwencje finansowe lub karne? Wydaje się, że nie, gdyż wszystkie zakwestionowane nieprawidłowości zostały wyeliminowane. Urządzenia, które błędnie odmierzały ilość paliwa, zostały wymienione lub po naprawie ponownie je zalegalizowano przez organy administracji.

Zobacz też: 3,83 zł za litr ON. Ceny paliw w Polsce ciągle spadają

Co ciekawe zdecydowana większość skontrolowanych odmierzaczy paliwa pochodziła z Niemiec (148 szt.). Wśród zbadanych urządzeń znalazły się też produkty ze Szwecji (45 szt.), Wielkiej Brytanii (19 szt.), Portugalii (14 szt.), Czech (9 szt.) oraz Polski (8 szt.).

 

Komentarze