Niemieccy policjanci wstrzymali nocny kabotaż wykonywany przez polskiego przewoźnika busem. Wiozący drzewka Dajlak ważył 8140 kg.
Mówi się, że „gabaryty idą nocą” i tak też było w przypadku transportu tzw. drzewek do szkółki, który wykonywał polski przewoźnik.
W czwartek 21 marca około godziny 22:15 niemieccy policjanci z komisariatu autostradowego zauważyli poruszającą się „międzynarodówkę” na podwoziu Iveco Daily, która wydała im się znacznie przeciążona.
Busem poruszającym się autostradą A1 w kierunku Osnabrück kierował 25-letni Polak, którego ściągnięto w rejonie miejscowości Harpstedt (w kraju związkowym Dolna Saksonia).
Ładownia Iveco wypełniona była po brzegi drzewkami załadowanymi w Hamburgu a które miały być dostarczone na teren Nadrenii Północnej-Westfalii. Pomiar na skalibrowanej wadze w rejonie węzła Wildeshausen-Nord potwierdził przypuszczenia funkcjonariuszy – realna masa pojazdu zarejestrowanego poniżej 3500 kg wyniosła 8140 kg, co oznacza przekroczenie DMC o 133%.
W komunikacie niemieckie służby wspomniały, że „przy takim przeciążeniu hamowanie awaryjne lub manewry wymijania byłyby prawie niemożliwe i z dużym prawdopodobieństwem doprowadziłyby do wypadku”.
Ostatecznie policjanci z Autobahnpolizei Ahlhorn zabronili 25-letniemu kierowcy kontynuowania jazdy i wszczęli postępowanie karne wobec 25-latka. Do tego wszczęto także administracyjne wobec firmy transportowej.
I na koniec tylko dodam, że gama Iveco Daily nigdy nie przekroczyła tonażu 7,2 DMC a widoczna na zdjęciu seria to maksymalnie wariant z DMC 5,2 tony, ale zarejestrowany na kategorię B z 3,5-tonowym DMC.
Źródło zdjęcia: Polizei



