Reklama

Test: Opel Vivaro Tourer – minibus klasy business? (wideo, zdjęcia)

Test: Opel Vivaro Tourer – minibus klasy business? (wideo, zdjęcia)

Opel Vivaro Tourer to wygodny i bogato wyposażony minibus, a topowy 145-konny silnik gwarantuje odpowiednie osiągi, chociaż mógłby być oszczędniejszy.

Opel Vivaro II (typoszereg X82) to konstrukcyjny bliźniak III generacji Renault Trafic, ale też i Fiata Talento oraz Nissana NV300.

Model ten od 2014 roku produkowany jest we francuskich zakładach w Sandouville lub w angielskiej fabryce w Luton.

W 2017 roku na Salonie Samochodowym we Frankfurcie Opel zaprezentował nową luksusową wersję Vivaro do przewozu osób, która otrzymała nazwę Tourer.

Zobacz też: Opel Vivaro Tourer i Vivaro Kombi Elegance – nowe wersje minibusów

Widoczny na zdjęciach Opel Vivaro Tourer to odmiana L2, czyli z dłuższym nadwoziem o długości niemal 5,4 metra.

W Polsce Vivaro Tourer miało swoją premierę 22 listopada na warszawskich targach Fleet Market 2017.

Luksusowy minibus Opla dostępny jest w dwóch długościach nadwozia: Tourer Long H1 ( 4998 mm) i Tourer Extra Long H1 (5 398 mm) oraz z silnikami 1.6 CDTI o mocach 125 KM lub 145 KM.

Testowy egzemplarz to dłuższa, ale tylko 7 -osobowa wersja napędzana 145-konnym silnikiem, która została mocno doposażona.

Vivaro Tourer – mobilna sala konferencyjna

Reflektory przeciwmgielne i światła do jazdy dziennej LED należą do wyposażenia standardowego serii Tourer.

Sylwetka Vivaro II znana jest już polskim klientom od kilku lat, ale jej luksusowa wersja wyróżnia się nie tylko specjalnym emblematem na tylnej klapie.

Fabrycznie Tourer otrzymało lakierowane w kolorze nadwozia zderzaki, boczne listwy czy chromowany grill.

Warto także dodać, że widoczne na zdjęciach 17-calowe alufelgi to już opcjonalny element wyposażenia – w serii  standardem są 16-calowe stalowe obręcze z oponami w rozmiarze 215/65 R16C oraz kołpakami.

Dwa miejsca z przodu gwarantują odpowiedni komfort podróżowania kierowcy i pasażerowi siedzącemu obok. Sporo zamykanych schowków to kolejny atut Vivaro.

Wnętrze to także znana od dawna stylistyka, ale dzięki bogatemu wyposażeniu seryjnemu Vivaro Tourer nabiera nieco szlachetnych cech, chociaż jakość spasowania pozostawia nieco do życzenia.

Kierowca ma do dyspozycji regulowaną w pionie i poziomie kolumnę kierownicy, która pokryta została – tak jak i dźwignia biegów – przyjemną w dotyku skórą.

Pewnego przyzwyczajenia wymagać może zestaw wskaźników składający się z klasycznego obrotomierza (po lewej stronie), wskaźnika poziomu paliwa (po prawej) oraz cyfrowego prędkościomierza, który znajduje się pośrodku.

Zobacz też: Test: Fiat Talento Kombi 1.6 EcoJet 145 – z Twin Turbo (zdjęcia, wideo)

Widoczna na zdjęciach skórzana tapicerka to część pakietu Premium, który kosztuje ekstra 16 000 zł brutto i w jej skład wchodzi także m.in. system nawigacji Navi80, bardzo mocno przyciemniane szyby w tylnej części nadwozia oraz mocowanie na smartfona FlexDock.

Chociaż z tyłu zmieści się 5 pasażerów, to na dalszych trasach lepiej pozostawić środkowe miejsce w 3. rzędzie wolne.

I tutaj mała uwaga. Jeżeli ktoś ma smartfona z 5-calowym wyświetlaczem, to uchwyt FlexDock nie ogarnie swoimi ramionami aparatu – jest on dostosowany do telefonów z maksymalnie 4,7-calowym ekranem.

Jak już wspomniałem prezentowany egzemplarz to odmiana 7-osobowa. Z tyłu do dyspozycji pasażerów jest 5 miejsc.

Dwa pojedyncze obrotowe fotele z podłokietnikami w drugim rzędzie to jednak nie standardowe wyposażenie, a opcja wymagająca dopłaty 6 000 zł brutto.

Nad gniazdami zasilania znajduje się półeczka z siatką, gdzie zmieści się smartfon, ale 7-calowy tablet już nie.

Niemniej, jeżeli ktoś naprawdę ma zamiar wykorzystywać Vivaro jako miejsce, gdzie odbywać się będą poważne biznesowe rozmowy, to takie właśnie rozwiązanie, gdzie pasażerowie z tyłu siedzą twarzą w twarz, ma swoje uzasadnienie.

Na pewno pasażerowie docenią gniazdka USB oraz 230V w panelu bocznym, dzięki czemu można jednocześnie podładować smartfona i baterię w laptopie bez stosowania żadnych adapterów.

Przestrzeń bagażowa do niemal dowolnej adaptacji

Półkę chroniącą bagaż przed oczami ciekawskich przechodniów można umieścić wysoko (na zdjęciu), niżej lub ją całkowicie wyjąć.

Po otwarciu tylnej klapy mamy do dyspozycji naprawdę sporo przestrzeni na bagaże dla pasażerów.

Wersja L2, czyli z przedłużonym rozstawem osi, bez problemu pomieści walizki i torby podróżne dla kompletu osób podróżujących Vivaro Tourer.

Dodatkowo dzięki seryjnemu systemowi szyn będziemy mogli przesunąć a nawet wyjąć fotele, kiedy będziemy potrzebowali przewieźć większy ładunek.

Według oficjalnych danych Opla, przy 3. rzędach siedzeń maksymalna długość podłogi (mierzone przy podłodze) to 1 136 mm, ale kiedy wyjmiemy 3-osobową kanapę mamy już do dyspozycji 2 050 mm.

System szyn do mocowania foteli ułatwia dostosowanie wnętrza Vivaro Tourer do aktualnych potrzeb.

Z kolei w najszerszym miejscu przestrzeń bagażowa ma 1 662 mm i 1 268 mm pomiędzy nadkolami, więc teoretycznie (gdyby nie podnoszona do góry tylna klapa z szybą) można by tam załadować “widlakiem” i europaletę. Do tego maksymalna wysokość przestrzeni na ładunek to 1 369 mm.

Próg załadunkowy mieści się na poziomie 552 mm od podłoża, a do zabezpieczenia przewożonych rzeczy służą 4 zaczepy transportowe.

Silnik 1.6 CDTI BiTurbo 145 KM

Do napędu Opla Vivaro Tourer służy wysokoprężna jednostka o kodzie R9M, która dostępna jest w dwóch wariantach mocy: 125 oraz 145 KM. Pod maską prezentowanego minibusa pracował topowy silnik zblokowany z 6-biegową manualną przekładnią.

Jednostka 1.6 CDTI ma 16-zaworową głowicę i wykorzystuje łańcuchowy napęd układu rozrządu. Do tego jest to silnik BiTurbo, czyli z dwoma turbosprężarkami.

Zarówno w przypadku 125, jak i 145-konnej wersji jednostki 1.6 CDTI zastosowano podwójną turbosprężarkę.

Mocniejszy wariant tej 4-cylindrowej konstrukcji osiąga 340 Nm w zakresie od 1 250 do 2 500 obr./min., co przekłada się na bardzo dobrą elastyczność.

Co prawda, przy manewrowaniu w ciasnych przestrzeniach, np. pod hotelem trzeba uważać – w końcu to tylko 1 598 ccm pojemności i czasem jazda na półsprzęgle może skończyć się zdławieniem silnika.

Natomiast na trasie 145-konne Vivaro nie powinno sprawiać już problemów. Manualna 6-biegowa skrzynia działa gładko a szeroki zakres maksymalnego momentu obrotowego sprawia, że manewr wyprzedzania np. 40-tonowego zestawu przebiegnie szybko i sprawnie.

Zobacz też: Test: Mercedes Vito Tourer 116 CDI – na dalekie trasy (wideo, zdjęcia)

Jednak downsizing oznacza niskie zużycie paliwa. W trakcie testu średnie spalanie oscylowało w granicach 8,5 litra oleju napędowego na 100 kilometrów. Z jednej strony pojazd był wypełniony pasażerami i bagażem, ale wyraźnie mniejsze zużycie paliwa miał Mercedes Vito Tourer, który napędzała jednostka o pojemności 2 143 ccm i mocy 163 KM…

Cennik i wyposażenie

Klimatyzacja sterowana automatycznie z przodu i manualnie z tyłu, z dodatkowym regulowanym nawiewem powietrzna na tył to seryjne wyposażenie Opla Vivaro Tourer.

Na polskim rynku Opel Vivaro Tourer kosztuje aktualnie od 156 900 zł brutto.

W tej cenie otrzymamy krótszą wersję z silnikiem 1.6 CDTI 125 KM, która fabrycznie posiada homologację M1na 9 osób i wyposażona jest m.in. w rozbudowany system klimatyzacji, tempomat, wykładzinę podłogi przestrzeni pasażerskiej, pełne
wykończenia boczków i okien oraz podsufitkę z oświetleniem LED.

Z kolei na 164 900 zł brutto wyceniono wersję L2 ze 145-konnym silnikiem. Testowy egzemplarz doposażono m.in. we wspomniany już wyżej pakiet Premium (np. czarno-srebrne 17-calowe alufelgi z oponami w rozmiarze 215/60/17 C) czy system bezkluczykowego otwierania zamków drzwi i sterownia zapłonem (ekstra 800 zł brutto).

Podsumowanie

Opel Vivaro Tourer to przestronny i dobrze doposażony minibus, którego sporym atutem jest także dynamiczny silnik 1.6 CDTI 145 KM. Jednak mała pojemność skokowa tej 4-cylindrowej konstrukcji nie gwarantuje aż tak niskiego spalania, o jakim wspominają katalogi producenta (średnie według danych katalogowych to 5,9/6,0).

Niestety, ale część plastików jak i jakość ich spasowania sprawiają, że odmiana Tourer to jeszcze nie jest minibus klasy business, chociaż aspiracje do świata premium widać gołym okiem.

Komentarze