Reklama

 

Polska chłodnia jechała do Niemiec – tylko na tylnej osi było 5 ton

Polska chłodnia jechała do Niemiec – tylko na tylnej osi było 5 ton

Jakby kontroli dokonało BAG, kara byłaby nawet kilkunastokrotnie wyższa! Polska chłodnia jechała do Niemiec – tylko na tylnej osi było 5 ton.

W środę 17 listopada należąca do polskiego przewoźnika chłodnia na podwoziu Iveco Daily została zatrzymana przez lubuskie ITD na autostradzie A2.

Wytypowany przez system wag preselekcyjnych samochód dostawczy skierowano na punkt kontrolny i poddano ważeniu. Tam okazało się, że jego realna masa to 7100 kg.

“Krokodyle” po sprawdzeniu dokumentów Dajlaka stwierdzili, że przy dopuszczalnej masie całkowitej na poziomie 3500 kg legalna ładowność nie powinna przekroczyć… 562 kg.

Zobacz też: Mercedes Sprinter z Polski ważył 4500 kg – 90 kg ładowności

Natomiast tylko na tylnej osi nacisk wyniósł równe 5000 kg! Ostatecznie po wypisaniu maksymalnego w tym wypadku mandatu w wysokości 500 zł na punkt wagowy podjechały dwa inne pojazdy, które rozładowały “nadprogramowe” 3600 kg mięsa.

W oficjalnym komunikacie “drużyny LaCoste” ze oddziału ITD Słubice wspomina się nawet o tym, że “już samo zatrzymanie pojazdu we wskazanym przez inspektora miejscu sprawiło kierowcy dużo problemu, a koła tylnej osi prawie ocierały o błotniki.”

Pomimo tego przeładowany Ivan po rozładunku pojechał dalej w trasę do Niemiec, chociaż w innych przypadkach inspektorzy ITD zatrzymywali dowód rejestracyjny pojazdu, z uwagi na “uzasadnione podejrzenie uszkodzenia istotnych elementów konstrukcyjnych pojazdu”.

Dlaczego jedne busy mają zatrzymywany dowód rejestracyjny i odjeżdżają na lawecie, a inne ważące np. o 2 tony więcej jadą dalej po rozładunku części towaru? Chyba nigdy nie poznam zasad, którymi kierują się “Krokodyle” w tej kwestii oraz przy wycenianiu wysokości mandatu (za 600 kg dają 100 zł a czasem 200 zł mandatu).

Zobacz też: Dwa przeładowane “Dajlaki” – tylko jeden pojechał dalej

I na koniec uprzedzam komentarze, że to zatrzymane Iveco to pewnie wersja 5-tonowa czy nawet 7-tonowa: nie, to wersja z 3,5-tonowym fabrycznym DMC na bliźniaczych kołach na tylnej osi (też są i były takie w produkcji). Wystarczy spojrzeć na emblemat pod lewym lusterkiem przy drzwiach kierowcy – 35C15 to 3,5 t DMC oraz moc 150 KM (silnik F1C).

W każdym razie przewoźnik na pewno nie zbiednieje od tych pięciu “stówek”, które przekaże kierowcy na poczet mandatu. Ale już od maja 2022 roku za taką “akcję” będą już kary dla osoby zarządzającej transportem w przedsiębiorstwie i do tego kilka takich poważnych naruszeń czy bardzo poważnych naruszeń będzie mogło zakończyć się odebraniem dopiero co zdobytej licencji na międzynarodowy transport drogowy rzeczy powyżej 2500 kg DMC.

Źródło zdjęć: WITD Gorzów Wielkopolski

Komentarze