Ostatecznie kontrola polskiego busa zakończona została wystawieniem grzywny na ponad 3800 euro. Po konsultacjach z firmą kierowca przekazał zabezpieczenie na poczet grzywny w postaci 2000 euro.
Przy okazji warto przypomnieć, że przykładowo polski przewoźnik realizujący przewozy wewnątrz Niemiec musi najpierw zrealizować transport międzynarodowy (np. z Polski do Austrii) i dopiero potem nawet na pusto może wjechać do Niemiec, aby wykonać jedną operację kabotażową.
Kierowca powinien dysponować listami przewozowymi, które na żądanie służb kontrolnych powinien okazać i powinny stanowić potwierdzenie wykonanego wcześniej transportu międzynarodowego oraz każdego z osobna kabotażu.
Zobacz też: Zakaz sprzedaży spalinowych dostawczaków od 2035 roku
Do tego w ramach zaktualizowanego przez tzw. Pakiet Mobilności rozporządzenia 1072/2009, które weszło w życie dla transportu ciężkiego od 21 lutego a od 21 maja musi być stosowane przez przewoźników wykorzystujących busy od 2,5 do 3,5 tony – przewoźnik może zrealizować maksymalnie 3 przewozy kabotażowe w okresie do 7 dni i potem na 4 dni jego pojazd opuścić teren kraju, na którym realizowane były operacje kabotażowe.
Przy okazji przewoźnicy muszą pamiętać, że przy przejazdach w Niemczech pojazdami od 2,8 tony, kierowca powinien wypisywać książkę czasu pracy kierowcy (tzw, tachobuch) według zasad, jakie obowiązują kierowców ciężarówek (np. po maksymalnie 4,5 godzinie jazdy trzeba zrobić 45-minutową przerwę itp.).
Wzór oficjalnego tachobucha BAG można pobrać TUTAJ i wydrukować na każdej drukarce.
Źródło zdjęcia: Polizei



