W środę 7 października policjanci z komendy w Wolsztynie (woj. wielkopolskie) otrzymali informację o skradzionym na terenie Niemiec SUV-ie, który miał poruszać się najprawdopodobniej drogą krajową nr 32.
W trakcie patrolu „krajówki” funkcjonariusze z Wolsztyńskiej „drogówki” zauważyli w poszukiwaniu odpowiadającemu opisowi Hyundaia Tuscona na myjni samochodowej przy ul. Źródlanej. SUV znajdował się na najeździe autolawety, której kierowca na widok zbliżającego się radiowozu gwałtownie ruszył i odjechał w kierunku Zielonej Góry.
Po chwili autolaweta skręciła w ulicę Komorowską a następnie zjechała z asfaltu na tereny zielone za Pływalnią Miejską, gdzie kierujący pojazdem wybiegł z kabiny próbując uciec policjantom, lecz po kilku minutach został on zatrzymany.


Skradziony samochód został zabezpieczony a zatrzymany kierowca trafił do policyjnego aresztu. Funkcjonariusze ustalili, że 34-latek z powiatu poznańskiego ma orzeczony dożywotni zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi wydany przez Sąd Rejonowy w Poznaniu.
W piątek 9 października 34-latek usłyszał zarzuty dotyczące popełnienia trzech przestępstw: poza zarzutem paserstwa i niestosowania się do polecenia sądu, usłyszał on też zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej. Mężczyźnie grozi teraz do nawet 5 lat więzienia a są zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
Źródło zdjęć: Policja




