W niemieckim Fockbek kierujący polską „solówką” uszkodził dach stacji paliw. Potem było już tylko gorzej: wysokość ponad 4 metry i 12 usterek.
Tematyka dostawczakiem.pl zazwyczaj oscyluje wokół lekkich pojazdów użytkowych do 3,5 tony DMC, lecz w tym wypadku poczynię wyjątek, bo i przypadek czerwonego MAN-a TGL jest niezwykle ciekawy.
Jak informuje Polizeidirektion Neumünster, najpierw we wtorek 4 marca około godz. 9:30 rano polski kierowca prowadzący „solówkę” z 7,49 tony DMC podczas zawracania na stacji paliw w Fockbek (kraj związkowy Szlezwik-Holsztyn) uszkodzi dach na tejże stacji i pomimo tego odjechał z miejsca zdarzenia.
Potem komunikat niemieckich służb mówi o tym, że około 10:15 wysokość MAN-a uruchomiła alarm po wjeździe do tunelu a podczas zatrzymania ciężarówki okazało się, że faktycznie zabudowa „TGL-a” znacznie przekracza dopuszczalne 4 metry.
Oczywiście pojazd nie miał odpowiedniego zezwolenia na przekroczenie parametrów wysokościowych, więc oprócz zarzutu uszkodzenia stacji paliw, doszły też konsekwencje związane z wszczętym postępowaniem administracyjnym. W ramach tego skonfiskowano fracht za ostatnie dwa dni oraz zabezpieczono tablice rejestracyjne „solówki” i polski dowód rejestracyjny do czasu usunięcia wszystkich nieprawidłowości.
Kolejnego dnia, czyli już w środę 5 marca polski przewoźnik zwrócił się do niemieckich służb z prośbą o wydanie tablic rejestracyjnych argumentując, że wysłana ekipa serwisowa usunęła nieprawidłowości w pojeździe i teraz spełnia on wymogi prawne mając 4 metry wysokości.
Jednak, jak się okazało, kolejna policyjna kontrola stwierdziła, że i owszem – polska 7,5-tonówka nie przekracza już wysokości 4 metrów, lecz udało się to „tylko dzięki wdrożeniu nowych, prawnie bardzo wątpliwych środków w dziedzinie technologii pojazdowej”.
Niemcy ustalili za pośrednictwem producenta nadwozia, że pojazd nie już w oryginalnym stanie, a funkcjonariusze zauważyli również podejrzane zmiany w zawieszeniu pneumatycznym, więc „solówka” trafiła na badania do DEKRY w celu przeprowadzenia dalszych czynności kontrolnych.
Tam stwierdzono 11 drobnych usterek oraz 1 niebezpieczną usterkę, w tym nierównomierną siłę hamowania przekraczającą wartości granicznej o 25% czy wyciek z tylnego mostu
W konsekwencji nie wydano zezwolenia na kontynuowanie podróży, a polska firma transportowa otrzymała polecenie niezwłocznego usunięcia wszystkich usterek w „TGL-u”.
Źródło zdjęcia: Polizei



