To już druga publikacja powstała we współpracy z Ford Polska. W pierwszej skupiłem się na zespole napędowym elektrycznego E-Transita wyposażonego w większą baterię trakcyjną o pojemności 89 kWh oraz zapotrzebowaniu na energię w mieście.
Okazuje się, że taka „blaszka” L3H2 z silnikiem o mocy 184 KM, która generuje 430 Nm potrafi przy optymalnych warunkach atmosferycznych (okolice 15°C) uzyskiwać zużycie na poziomie 21 kWh/100 km, natomiast przy zdecydowanie niższych temperaturach (3-4°C) można liczyć na całkiem niezły wynik w granicach 28 kWh/100 km.
Ale dość o zespole napędowym. Przejdźmy do walorów użytkowych testowego E-Transita. Na początek jednak warto podkreślić, że prezentowany egzemplarz to dobrze wyposażona sztuka z fabryczną dopuszczalną masą całkowitą na poziomie 3500 kg. Bo trzeba zaznaczyć, że w ofercie Forda są też E-Transity z DMC podwyższonym do 4250 kg.
Ford E-Transit L3H2 89 kWh – realna masa własna i rzeczywista ładowność
Jak już wspominałem w materiale dotyczącym zespołu napędowego, Ford E-Transit dostępny jest z dwoma bateriami trakcyjnymi: 68 kWh oraz 89 kWh.
W przypadku prezentowanego furgonu pod podwoziem zamontowana była ta większa bateria trakcyjna, która – co oczywiste – zwiększa realne zasięgi, ale też zwiększa masę własną pojazdu.
Podczas pomiaru na wadze stacjonarnej wyświetlacz wykazał, że testowy E-Transit waży 2860 kg, czyli przy DMC 3500 kg pozostaje na kierowcę i pasażera (w tym wypadku mamy furgon z 2-osobową kabiną) oraz ładunek 640 kg.
A warto zaznaczyć, że spalinowe odmiany Transita oferują ładowność większą o 300-400 kg a wynika to – jak już wspomniałem – z wagi samego akumulatora wysokonapięciowego.

Więc jeżeli ktoś potrzebowałby większej ładowności, to zawsze może się zastanowić nad E-Transitem z DMC 4250 kg, który też jest w polskiej ofercie i takimi pojazdami można kierować w Polsce mając prawo jazdy kategorii B, co wynika z „Ustawy o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz niektórych innych ustaw” z 2 grudnia 2021 roku.
W przypadku, kiedy ktoś chciałby ciągnąć przyczepę takim eLCV Forda trzeba pamiętać, że dopuszczalna masa całkowita zespołu pojazdów (DMCZ) określona została przez producenta na maksymalnie 4250 kg kg.
Oznacza to, że na haku można ciągnąć przyczepę o dopuszczalnej masie całkowitej do 750 kg, czy to z hamulcem, czy bez hamulca.
Ford E-Transit z nadwoziem L3H2 – kubatura i wymiary ładowni
Nadwozie „blaszki” L3H2 ma 5981 mm długości przy szerokości 2474 mm (2059 mm bez lusterek). Wysokość wariantu elektrycznego Transita – jak podaje producent – dochodzi do 2552-2554 mm.
Warto jednak zaznaczyć, że inżynierowie Forda podczas konwersji spalinowego Transita na elektrycznego E-Transita zdecydowali się zamontować silnik pomiędzy kołami tylnej osi, co wymusiło też przebudowanie tylnego zawieszenia.

Zamiast resorów piórowych mamy tutaj wahacze wleczone i sprężyny śrubowe, których dolne mocowanie nieco ogranicza prześwit, o czym trzeba pamiętać zjeżdżając z asfaltowej trasy na drogi gruntowe.
Kubatura ładowni furgonu L3H2 oferuje jednak dokładnie taką samą, jak spalinowa „blaszka” z tylnym napędem, czyli 11 m3.
Jeśli chodzi o wymiary ładowni, to furgon L3H2 oferuje 3533 mm długości paki po podłodze, natomiast na wysokości około 1,2 metra już mamy do dyspozycji o 183 mm mniej, czyli 3350 mm.
Maksymalna szerokość paki przy podłodze dochodzi do 1784 mm a pomiędzy nadkolami 1392 mm, z kolei wysokość ładowni tylnonapędowego E-Transita L3H2 dochodzi do 1786 mm.

Prawe przesuwne drzwi są elementem fabrycznego wyposażenia a ich szerokość to 1300 mm, co pozwala wózkiem widłowym załadować dłuższym bokiem europaletę z towarem. Opcjonalne lewe przesuwne drzwi kosztują ekstra 2000 zł netto.
Niemal pionowa ściana grodziowa nie ogranicza też możliwości osadzenia wyższych ładunków a do tego warto wiedzieć, iż ta przegroda wykonana jest z materiałów kompozytowych, dzięki czemu zaoszczędzono 4,4 kg w porównaniu do kiedyś stosowanej ścianki ze stali.
W ramach tej samej modernizacji „duże” Transity od 2019 roku posiadają aluminiową pokrywę silnika (chociaż w przypadku E-Transita nie ma tam silnika) lżejszą o 5,4 kg w porównaniu do stosowanej wcześniej maski ze stali.

Z ciekawostek warto też dodać, że prezentowany furgon otrzymał opcjonalnie Pro Power OnBoard, czyli zestaw gniazd 230V w kabinie i tylnej części przestrzeni ładunkowej (2 gniazda) pozwalające zasilać np. narzędzia budowlane o łącznej mocy do 2,3 kW. Kosztuje to dodatkowo 5850 zł netto.
To by było na tyle, jeśli chodzi o walory użytkowe E-Transita L3H2. W kolejnym materiale skupię się na wyposażeniu standardowym, opcjach oraz cenach.












Artykuł sponsorowany
Źródło zdjęć i filmu: dostawczakiem.pl




