Test: Ford E-Transit 89 kWh – zespół napędowy

Test: Ford E-Transit 89 kWh – zespół napędowy

Elektryczny Ford E-Transit z baterią 89 kWh potrafi zaskoczyć nie tylko niskim zużyciem energii w mieście, ale i szybkością ładowania.

Dzięki współpracy z Ford Polska otrzymałem na 3-tygodniowe testy Forda E-Transita L3H2 z baterią 89 kWh, dzięki czemu będę mógł przedstawić Wam ten model eLCV w aż trzech osobnych publikacjach.

W pierwszej skupię się na zespole napędowym, jednak od razu muszę zaznaczyć, że uzyskane wyniki czy opinie nie były z nikim konsultowane lub wręcz ustalane 🙂

W kwietniu 2024 roku Ford poinformował, że do oferty dołącza większa bateria trakcyjna o pojemności 89 kW. Dotychczas oferowano akumulator wysokonapięciowy o pojemności 68 kWh i który dalej można zamówić zarówno dla wariantu 184 KM, jak i 269 KM.

Zatem klienci mogą konfigurować E-Transita zarówno z mniejszą, jak i z większą baterią wysokonapięciową ze słabszym lub mocniejszym silnikiem.

Testowy egzemplarz wyposażony został w elektryczny silnik o mocy 184 KM oraz baterię trakcyjną o pojemności 89 kWh. Warto też dodać, że jest to wariant z DMC 3500 kg, choć Ford ma w ofercie także odmiany z DMC podwyższonym do 4250 kg.

Ford E-Transit – cztery warianty zespołu napędowego do wyboru

Ford E-Transit to pojazd tylnonapędowy a sam elektryczny silnik umieszczony został pomiędzy kołami. Co jest w takim razie pod maską?

Znajdziemy tam m.in. akumulator rozruchowy 12 V czy kompresor klimatyzacji oraz… podwieszone od spodu koło zapasowe. Warto też wiedzieć, iż ze względów zachowania odpowiednich stref zgniotu zamontowano tam aluminiową ramę pomocniczą.

Konwersja napędu wymusiła też zmiany w tylnym zawieszeniu, dzięki czemu zamiast piór znajdziemy tam niezależne zawieszenie ze sprężynami śrubowymi i wahaczami wleczonymi.

Niezależnie czy wybierzemy wariant 184 lub 269 KM, to mamy do dyspozycji 430 Nm. No dobra, tyle teorii. A jak to jeździ? Dosyć sprawnie, zwłaszcza w mieście przydaje się natychmiastowa reakcja na wciśnięcie pedału przyspieszenia. Z kolei podczas manewrowania na ograniczonej przestrzeni docenić można możliwość bardzo precyzyjnego dobrania prędkości do aktualnych warunków.

W serii znajdziemy tutaj pompę ciepła powietrze-woda z wtryskiem pary oraz modem FordPass Connect, dzięki czemu będziemy mogli poprzez darmową aplikację na smartfona kontrolować nie tylko parametry ładowania w czasie rzeczywistym, ale sprawdzimy też stan licznika głównego, lokalizację pojazdu, ustawimy nawiew na konkretną temperaturę czy zamkniemy zdalnie drzwi a nawet sprawdzimy poziomu płynu w zbiorniku od spryskiwaczy.

Kierowca ma też do dyspozycji trzy tryby jazdy: normalny, eco i do jazdy po śliskich nawierzchniach. W przypadku programu eco możemy uzyskać najlepsze wyniki odnośnie uzyskanego zasięgu, ale trzeba pamiętać, że w tym trybie E-Transit nie rozpędzi się szybciej niż do licznikowych 109 km/h.

Po prawej stronie kierownicy znajdziemy pokrętło/selektor do obsługi przekładni. Jest to bardzo przyjemne w użyciu rozwiązanie, bo nie trzeba podczas manewrowania patrzeć na ten selektor. Wystarczy usłyszeć dwa „kliki”, aby mieć pewność, że prawą ręką wybraliśmy z biegu D (jazda do przodu) bieg R (jazda do tyłu).

Podczas jazd testowych w temperaturach 3-4°C i z obciążeniem 250 kg w ładowni udawało się uzyskiwać zużycie energii w granicach 28 kWh/100 km, czyli można by na w pełni naładowanej baterii przejechać okolice 315 km.

Zdarzyło się jednak przy temperaturach w okolicach 15°C uzyskać zużycie na poziomie… 21 kWh/100 km! Oczywiście z takim samym ładunkiem na pace, co oznacza, że możliwe jest uzyskanie wyników lepszych, niż podaje producent, czyli zasięgi przekraczające realnie 420 km.

Nawet 185 kWh – szybkie ładowanie naprawdę jest szybkie

W przypadku Forda E-Transita z baterią 89 kWh moc ładowania prądem przemiennym AC została zwiększona z 11 kW do 22 kW. I faktycznie podczas testów auto przyjmowało, ale maksymalnie 21,1 kWh prądu AC.

Ponadto elektryczna „blaszka” Forda z większym akumulatorem trakcyjnym oferuje zwiększoną moc ładowania prądem stałym. W przypadku wersji 68 kWh E-Transit przyjmować ma nie więcej jak 115 kW na szybkiej ładowarce.

Wariant E-Transita z baterią 89 kWh powinien przyjmować do 180 kW mocy prądu stałego, ale wielokrotnie podczas testów okazywało się, że zdolny jest przekroczyć ten próg. Przykładowe ładowanie na szybkiej ładowarce startując od 14% poziomu baterii do 78% trwało 27 minut a to trzeba uznać za bardzo dobry wynik – zdjęcie wyświetlacza ładowarki (GreenWay o mocy 400 kW) poniżej.

Reasumując, Ford E-Transit potrafi zaskoczyć pozytywnie nie tylko niskim zużyciem energii podczas typowo miejskiej jazdy, ale i szybkością, z jaką bateria trakcyjna potrafi przyjmować wysokie moce prądu stałego.

Do tego trzeba dodać, iż elektryczna „blaszka” Forda naprawdę dobrze się prowadzi a pozycja za kierownicą jest wygodna (dwupłaszczyznowa regulacja kierownicy w serii).

W kolejnym artykule skupię się na walorach użytkowych, w tym na masie własnej, kubaturze ładowni oraz możliwościach ciągnięcia przyczepy przez E-Transita.

Artykuł sponsorowany

Źródło zdjęć i filmu: dostawczakiem.pl

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

20 + dziesięć =