Gdańscy policjanci zatrzymali pijanego 26-latka, który spowodował kolizję skradzionym wcześniej food truckiem. Grozi mu teraz do 10 lat.
W sobotę 23 marca po godzinie 2:00 w nocy policjanci z oddziału prewencji z gdańskiej komendy patrolując ul. Jana z Kolna napotkali na Volkswagena LT, który najechał na znak drogowy i zatrzymał się na wysepce oddzielającej pasy ruchu.
W środku nie było kierującego, ale funkcjonariusze na podstawie rozmowy ze świadkiem ustalili wygląd sprawcy. Niedługo później na jednym z pobliskich parkingów zauważono mężczyznę, którego wygląd odpowiadał rysopisowi.
Policjanci wylegitymowali 26-letniego mieszkańca Gdańska a przybyły na miejsce patrol „drogówki” sprawdził trzeźwość mężczyzny – w wydychanym powietrzu miał on dwa promile alkoholu.

Potem okazało się, że klasyczny „eLTon”, którym 26-latek spowodował kolizję z infrastrukturą drogową, został wcześniej skradziony z parkingu przy ul. Jana z Kolna.
Policjanci za spowodowanie kolizji ukarali pijanego mężczyznę mandatem w wysokości 2000 złotych a następnie podejrzany trafił do policyjnego aresztu.
Na drugi dzień, kiedy już wytrzeźwiał, sprawca kradzieży z włamaniem usłyszał zarzuty, za które grozi do 10 lat więzienia. Do tego za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwość grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło zdjęć: Policja



