Z danych PZPM wynika, że w rejestracji nowych pojazdów dostawczych w Polsce tracą eLCV a zyskują hybrydy. A Diesel? Dalej góruje nad całością.
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował ostatnio dane dotyczące rejestracji lekkich pojazdów użytkowych zarejestrowanych jako nowe za okres od początku stycznia do końca maja 2025.
W raporcie opartym na informacjach z Centralnej Ewidencji Pojazdów uwzględniono także źródło napędu tych dostawczaków i ciekawy obraz z niego wynika. A co dokładnie?
Przez pierwsze pięć miesięcy tego roku z 27 119 nowych LCV zarejestrowanych u nas w kraju aż 92.6% to pojazdy napędzane silnikiem Diesla (+5% rok do roku). Kolejne 3,8% to vany z jednostką benzynową (-31%). Czyli polscy przedsiębiorcy niezmiennie kupują dostawczaki spalające olej napędowy i coraz mniej najczęściej małych vanów zasilanych benzyną.
A jak wygląda stan rejestracji elektrycznych LCV oraz vanów z napędem hybrydowym i PHEV (hybryda typu plug-in)? PZPM podaje, że lekkich pojazdów użytkowych z napędem wyłącznie elektrycznym, które zarejestrowano w Polsce przez pierwsze pięć miesięcy 2025 roku to tylko 650 szt., co oznacza o 8% gorszy wynik, niż w analogicznym okresie minionego roku.
PZPM podaje, że tylko w maju dealerzy wydali 116 szt. eLCV, co oznacza 18-procentowy spadek w porównaniu do maja 2024.
Warto jednak zwrócić uwagę na park hybryd/hybryd plug-in, bo tutaj mamy 277 rejestracji takich LCV, a to wzrost o 395%, co – jak dobrze policzyłem – oznacza, że w 2024 roku od stycznia do maja zarejestrowano tylko 56 dostawczych hybryd z hybrydami plug-in.
W samym tylko maju 2025 w Polsce zarejestrowano 68 szt. hybrydowych vanów a to wzrost o 183% w porównaniu do maja 2024 roku.
W przypadku hybryd mamy tutaj do czynienia z tzw. magią małych liczb, gdzie procentowe przyrosty są olbrzymie, ale patrząc na suche liczby nie wygląda to już jakoś spektakularnie.
Wzrosty w liczbie rejestracji hybrydowych dostawczaków po części wynika też z poszerzającej się oferty niektórych producentów. Aktualnie hybrydowy napęd oferuje m.in. Volkswagen oraz Ford, ale nie – co ciekawe – Toyota Professional, której osobowe samochody właśnie słyną z tej technologii.
Z drugiej strony może to być dla niektórych ciekawa alternatywa. W przypadku hybryd plug-in wystarczy doładowywać akumulator trakcyjny, aby móc cały dzień jeździć po mieście tylko na prądzie a w razie nagłego wyjazdu za miasto po prostu załączy się silnik spalinowy.
Źródło zdjęcia: dostawczakiem.pl



