W poniedziałek 15 czerwca dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie otrzymał zgłoszenie o wypadku, do którego doszło w Niechobrzu podczas załadunku pick-upa na lawetę podpiętą do Isuzu D-Max.
Najbliżej miejsca zdarzenia był patrol z komisariatu w Boguchwale. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze potwierdzili, że poszkodowany został 44-latek.
Jego prawa noga została zmiażdżona znajdując się pomiędzy RAM-em, którym inny 56-latek wjeżdżał na lawetę, a tylną częścią Isuzu.


Policjanci z Boguchwały założyli poszkodowanemu opaskę uciskową, którą dysponował jeden z policjantów a następnie monitorowali jego stan do czasu przyjazdu ratowników medycznych.
Ostatecznie na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, którym przetransportowano rannego mężczyzna do szpitala. Teraz policjanci będą ustalać szczegółowy przebieg tego zdarzenia.
Źródło zdjęć: Policja





