W poniedziałek 2 listopada „Krokodyle” z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie prowadzili działania na drodze ekspresowej S19.
Wśród wytypowanych do sprawdzenia pojazdów znalazł się przewożący drewno kominkowe samochód dostawczy z 3,5-tonowym DMC.
Należący do polskiego przewoźnika bus został zatrzymany „ze względu na uzasadnione podejrzenie przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej”.
Wynik ważenia potwierdził, że pojazd w rzeczywistości ważył 8950 kg, czyli o 5450 kg więcej, niż pozwalało na to DMC. Inspektorzy ITD stwierdzili też, że dopuszczalna ładowność tego busa określona została na 470 kg, podczas gdy przewożony ładunek i wyposażenie pojazdu spowodowały przekroczenie tej wartości przeszło 11-krotnie.
Finalnie kierujący busem ukarany został mandatem w wysokości 3000 zł, a dalszy przewóz wstrzymano do czasu usunięcia nadmiaru ładunku z kontenera.
Na koniec taka refleksja: jeżeli taki kierowca pracujący np. w hurtowni czy składzie opału pracuje na etacie, to raczej nie on samo sobie wyznacza ile ton towaru i gdzie ma zawieźć. Grzywną karany jest jednak kierowca, który nie powinien ruszyć z miejsca z takim przekraczającym w tym wypadku o blisko 5,5 tony DMC obciążeniem.
Jak się trafi mandat raz na rok czy dwa, to mówi się trudno i jeździ się dalej – takie nawet 3000 zł w skrajnym przypadku wpisuje się w koszty prowadzenia firmy, które często „pod stołem” dają kierowcy na opłatę takiej grzywny. I jutro, może już inną drogą, ten sam bus z windą, będzie wiózł podobny ładunek. W końcu sezon grzewczy już się zaczyna na dobre…
Źródło zdjęcia: WITD Lublin




