Reklama

3-osiowy Sprinter na bliźniakach i MAN TGE 5.180 w roli autobusu

3-osiowy Sprinter na bliźniakach i MAN TGE 5.180 w roli autobusu

Na targach transportowych w Nadarzynie pojawiło się kilka ciekawych pojazdów, a wśród nich 3-osiowy Sprinter na bliźniakach i MAN TGE 5.180 w roli autobusu.

W dniach 21-23 marca w halach Ptak Warsaw Expo w Nadarzynie odbyły się Międzynarodowe Targi Transportu, Spedycji i Logistyki wraz z Targami Publicznego Transportu Zbiorowego. Przyznam szczerze, że przeglądając wcześniej listę wystawców nie mogłem liczyć na obecność przedstawicieli czołowych marek pojazdów dostawczych, czy firm zabudowujących.

Zobacz też: Mercedes Sprinter z zabudową ALGEMA Blitzlader R – zdjęcie Konrada

Ale mimo to pojawiłem się w Nadarzynie i przyznam szczerze, że nie żałuję tej decyzji! Po pierwsze dlatego, że pierwszy raz na żywo widziałem 3-osiowego Mercedesa Sprintera, który z tyłu miał podwójną oś z bliźniaczymi kołami.

Prezentowany na stoisku firmy MGC 42-miejscowy autobus na bazie Sprintera miał poza kierowcą 21 miejsc stojących oraz 20 siedzących.

Napędzany na środkową oś pojazd może jednak być wyposażony w elektryczny napęd ostatniej osi wleczonej, na której przejechać można 300 kilometrów bez konieczności ładowania akumulatora.

W Nadarzynie pojawił się też pierwszy zabudowany przez polską firmę MAN TGE w roli autobusu.

Specjaliści ze spółki Mercus pokazali w Nadarzynie 16-osobową wersję autobusu, na której przeprowadzano badania homologacyjne.

W ofercie firmy Mercus pojawi się więc niebawem MAN TGE, ale już w wersji 22-osobowej, która bazować będzie na wersji 5.180, czyli z topowym 2-litrowym turbodieslem o mocy 177 KM.

Zobacz też: Test: MAN TGE 3.140 – dostawczy superMAN? (wideo, zdjęcia)

W środku prezentowanego na targach MAN-a zamontowano wysuwany stopień ułatwiający wsiadanie i wysiadanie, czy bardzo wygodne skórzane fotele. Do tego bardzo dobrze prezentowało się nastrojowe oświetlenie w całości wykonane w technologii LED.

Kolejnym bardzo ciekawym egzemplarzem na stoisku firmy Mercus był czarny Sprinter 519 CDI z napędem 4×4, który przystosowany został do trudnych islandzkich warunków.

Stąd specjalne ogumienie z terenowym bieżnikiem, które wymusiło wycięcie miejsca na nadkolach. Do tego zabudowca z Grodziska Mazowieckiego sprawił uterenowionemu Sprinterowi m.in. snorkel, czy przednie orurowanie. I muszę przyznać, że ten 18-osobowy autobus także wzbudzał spore zainteresowanie zwiedzających.

Poza tym zwróciłem uwagę na kontener Schmitz Cargobull zabudowany na Mercedesie Sprinterze, ale jakoś nie było w okolicy nikogo, z kim mógłbym porozmawiać o tym dlaczego niemiecki producent znany przede wszystkim z budowy naczep zdecydował się wejść w segment pojazdów dostawczych.

Podobna sytuacja miała miejsce przy koniowozie na bazie Renault Master. Pomimo kilkukrotnego szukania kogoś, kto mógłby powiedzieć więcej na temat tej zabudowy, nie znalazłem nikogo, kto mógłby udzielić mi informacji o tym egzemplarzu. No nic.

W sumie miłym akcentem były za to dwa klasyczne Citroëny HY, w których można było zamówić dobrą kawę lub herbatkę. Ot, taki smaczek na koniec 😉

 

Komentarze