Reklama

3-osiowy Żuk kamper z Łodzi – piękna rzeźba

3-osiowy Żuk kamper z Łodzi – piękna rzeźba

Ten wóz musi budzić ciekawość, bo dwaj Czytelnicy niezależnie od siebie podesłali zdjęcia 3-osiowego Żuka kampera stojącego w Łodzi.

3-osiowy Żuk to najprawdopodobniej czyjś autorski projekt modyfikowany i ulepszany przez całe lata.

Na początek małe wyjaśnienie. Wiedziałem już wcześniej, że w Łodzi na jednym z osiedli stoi nietypowy Żuk z czymś, co przypomina zabudowę kampera.

I ostatnio niezależnie od siebie zdjęcia dla dostawczakiem.pl podesłali Darek i Cezary. A że dzisiaj mija połowa wakacji, to pomyślałem, iż to dobry moment na napisanie kilku zdań o tej sztuce.

Reklama

Darek zauważył, że 3-osiowy Żuk kamper nie jeździ za często, ale ma powietrze w oponach, więc jest prawdopodobieństwo, że jednak ktoś się nim opiekuje i nie będzie to kolejny wrost osiedlowy.

Zobacz też: Żuk A07 z niemieckiego rynku do kupienia za 34 227 złotych

Stary prędkościomierz, ale z nową kierownicą… Ciężko wyrokować, z którego roku pochodzi ten Żuk, ale ktoś zamontował dodatkowy wskaźnik na desce rozdzielczej (dodatkowy akumulator?) a spryskiwacze przedniej szyby otrzymały elektryczną pompkę.

Zacznijmy jednak od tego, że to całkowita samoróbka, ale – co widać na głównym zdjęciu – wykonawca całego konceptu zastosował wysuwane podpory pod zabudową z poszyciem wykonanym z arkuszy blachy połączonych nitami.

Szyby zastosowane w części mieszkalnej pochodzą najprawdopodobniej z jakiegoś autobusu a w tylnej części cały zwis przeznaczony został na schowek.

Powróćmy jednak do bazy, czyli Żuka pomalowanego na ciekawy żółty kolor (proszę zwrócić uwagę na lakier na gałce zmiany biegów). Wygląda na to, że to A11 z dołożoną tylną osią, której zawieszenie wygląda jak to stosowane… na przedniej osi.

Zobacz też: Żuk A13 z przebiegiem 392 kilometrów za 125 000 zł

Bliźniacze koła środkowej osi napędowej to tylko część ciekawostek tej konstrukcji. Konstruktor dołożył też kolejną oś wleczoną.

W każdym razie ciężko wydedukować co kryje się pod kabiną Żuka – czy to benzynowe S21 czy wysokoprężna Andoria.

Z resztą, i w jednym, i w drugim wypadku dalsza wyprawa na wakacje to spore wyzwanie. I nie chodzi tylko o małą moc (w obu przypadkach 70 KM), ale też niemal brak wyciszenia kabiny lubelskiego dostawczaka.

Nie wiem, czy ten Żuk to nie konstrukcja budowana i udoskonalana przez lata przez kogoś, kto zamarzył o budowie swojego własnego kampera.

A może ktoś z szanownych Czytelników dostawczakiem.pl zna historię tego 3-osiowego Żuka kampera i chciałby się podzielić z innymi? Jeżeli tak, proszę o komentarz pod tym artykułem!

Źródło zdjęć: Darek, Cezary

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

4 × cztery =