Maxus eDeliver 7 wchodzi na polski rynek. Diesel też będzie

Maxus eDeliver 7 wchodzi na polski rynek. Diesel też będzie

Polski importer marki Maxus zaprezentował wczoraj w Warszawie elektrycznego vana eDeliver 7. Niebawem do oferty wejdzie też silnik Diesla.

Wtorkowy event miał charakter statycznej prezentacji pojazdu, czyli nie przewidziano nawet krótkich jazd testowych. Szkoda, ale na dłuższy test eDeliver 7 – a może spalinowej odmiany Deliver 7 – przyjdzie jeszcze czas.

Przedstawiciele RSA Polska podkreślali, że 70% ich sprzedaży nad Wisłą stanowią lekkie pojazdy użytkowe a najnowszy dostawczak ma okazję, aby jeszcze lepiej ugruntować markę Maxus na naszym rynku rywalizując z innymi średniej wielkości vanami.

Reklama

Maxus rozszerza ofertę turbodiesli w modelach dostawczych i pick-upach

Na początku jednak warto podkreślić, że przedstawiciele importera chińskiej marki Maxus otwarcie przyznają, że chcą rozszerzyć portfolio swoich pojazdów o modele napędzane silnikami wysokoprężnymi.

Jak wynika z przedstawionych podczas prezentacji danych, w Polsce przez pierwsze pięć miesięcy zarejestrowano 704 sztuk nowych elektrycznych pojazdów z kategorią N1. Oznacza to, że eLCV to jakieś 2,7% całego rynku lekkich samochodów użytkowych do 3,5 tony DMC.

Zatem poza spalinowym Deliver 7 polscy klienci niebawem będą mogli kupić też pick-upa T90 (dotychczas oferowanego wyłącznie z napędem elektrycznym) napędzanego 2-litrowym turbodieslem o mocy 218 KM z podwójną turbosprężarką i napędem 4×4.

Kolejnym, nieco bardziej futurystycznie wyglądającym pick-upem w ofercie RSA Polska ma być Maxus GST Truck, który przywodzi na myśl Teslę Cybertruck czy Riviana R1T. W tym wypadku model ten będzie oferowany z napędem elektrycznym oraz z 2,5-litrowym turbodieslem o mocy 224 KM.

Elektryczny Maxus eDeliver 7 – dane techniczne i cena

Konkurujący m.in. z Renault Trafic, Toyotą Proace czy Volkswagenem Transporterem chiński van oferowany ma być z nadwoziem L1H1, L2H1 oraz L2H2.

I już w tym wypadku eDeliver 7 ma małą przewagę w porównaniu z typoszeregiem K0 (poza Toyotą Proace także Citroen Jumpy, Peugeot Expert czy Fiat Scudo i Opel Vivaro), który fabrycznie nie występuje z podwyższonym dachem.

Dopuszczalna masa całkowita Maxusa eDeliver 7 określona została na 3500 kg a ładowność (w zależności od zastosowanej baterii trakcyjnej) dochodzić ma do 1055-1155 kg.

Standardowo furgon wyposażony jest w prawe przesuwne drzwi oraz tylne skrzydła. Lewe przesuwne drzwi należą do opcjonalnego wyposażenia.

W zależności od wariantu kubatura paki wynosi od 5,9 m3 (dla L1H1), poprzez 6,7 m3 (dla L2H1) do 8,7 m3 (dla wariantu L2H2). Warto też dodać, że chiński furgon może ciągnąć przyczepę hamowaną o masie 1500 kg.

Do napędu debiutującej w Polsce elektrycznej „blaszki” zastosowano silnik o mocy 204 KM generujący maksymalnie 330 Nm. Klienci do wyboru będą mieć dwa zespoły akumulatorów LFP (litowo-żelazowo- fosforanowe): mniejszy ma pojemność 77 kWh a większy 88 kWh.

Maksymalna moc ładowania wynosi 11 kW w przypadku prądu przemiennego (AC) i
90 kW na stacji szybkiego ładowania prądem stałym (DC).

Według deklaracji przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwać ma – w zależności od wersji – od 11,4 do 11,9 sekundy, a prędkość maksymalną ograniczono do 120 km/h (w trybie Eco do 90 km/h).

Zasięg wg WLTP wynosi od 310 do 362 km w cyklu mieszanym a w cyklu miejskim, jak informuje polski importer, od 469 do 524 km.

Warto też dodać, że Maxus eDeliver 7 dostępny będzie albo z napędem na przednią oś, albo z napędem na obie osie.

Spalinowy Maxus Deliver 7. Pod maską 2.0 TCDI

Według zapewnień RSA Polska w trzecim kwartale 2024 roku wprowadzone na nasz rynek mają być warianty z wysokoprężnym silnikiem D20. Ta 4-cylindrowa rzędowa jednostka o pojemności 1996 ccm i mocy 150 KM występuje też w większym modelu Deliver 9.

Turbodiesel produkowany przez firmę Shanghai New Power Automotive Technology Co., Ltd, która w pełni należy do chińskiego koncernu SAIC (zresztą tak jak i sama marka Maxus), osiąga 375 Nm dostępnych od 1500 do 2400 obr./m.in.

W tym wypadku klienci będą mogli zamówić pojazd z manualną 6-biegową przekładnią lub z 9-stopniowym „automatem”.

DMC w tym wypadku będzie także sięgać 3500 kg a ładowność dochodzić ma do 1245 kg. Spalinowy Deliver 7 będzie też mieć 2-tonowy uciąg na haku, ale klienci mogą liczyć tylko na napęd FWD. Niestety, ale podczas prezentacji nie podano jeszcze cennika na Deliver 7 z jednostką 2.0 TCDI.

Dostępność i gwarancja

Zaprezentowany w Warszawie najnowszy elektryczny dostawczak Maxusa ma być dostępny w sprzedaży już w lipcu 2024 roku. Pierwsza partia około 40 sztuk przednionapędowych furgonów to warianty L2H1 z lewymi przesuwnymi drzwiami oraz z pakietem Tech+ obejmującym m.in. wysuwany elektrycznie stopień pod prawymi przesuwnymi drzwiami czy automatyczną klimatyzację i alufelgi.

Do 31 sierpnia 2024 roku na pierwszą partię furgonów eDeliver 7 obowiązuje cena 194 990 zł netto (nie licząc dopłaty z programu „Mój elektryk”). W standardzie znajdziemy m.in. podgrzewaną przednią szybę, kierownicę i siedzenia czy światła dzienne i mijania LED a nawet klimatyzację czy łączność ze smartfonem poprzez Apple CarPlay i Android Auto.

Elektryczne „blaszki” mają już tą większą baterię trakcyjną o pojemności 88 kWh. I teraz najważniejsze (przynajmniej dla niektórych potencjalnych klientów): do końca sierpnia 2024 roku na auta z tej pierwszej partii obowiązuje specjalna promocyjna cena 194 990 zł netto. Katalogowa cena to za eDeliver 7 z nadwoziem L2H1, baterią 88 kWh i z pakietem TECH+ to 209 990 zł netto).

Maxus eDeliver 7 ma podstawowej gwarancji na 5 lat lub do 100 000 km, ale może ona być opcjonalnie przedłużona do 8 lat lub do przebiegu 200 000 km.

W przypadku gwarancji na akumulator trakcyjny eDeliver 7 oferuje ochronę producenta na 8 lat/250 000 km, lecz i w tym wypadku klient może odpłatnie ją przedłużyć.

Źródło zdjęć: dostawczakiem.pl

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

trzy − 2 =