W tym tygodniu na obwodnicy Kędzierzyna-Koźla zatrzymano dwa pojazdy dostawcze. W jednym i w drugim przypadku DMC busów nie przekraczało 3,5 tony, choć oba „Dajlaki” były na bliźniaczych kołach z tyłu i posiadały windy samozaładowcze.
Podczas pomiaru rzeczywistej wagi okazało się, że oba busy ważyły blisko po 7 ton, czyli niemal dwukrotnie przekraczały dopuszczalną masę całkowitą.
Poza zakazem dalszej jazdy do czasu rozładowania nadmiaru towaru, obaj kierowcy otrzymali maksymalne w tym wypadku mandaty po 3000 złotych.
W komunikacie nie wspomniano, aby inspektorzy nakazali ponowne ważenie rozładowanych pojazdów. Kto wie, być może okazało by się, że np. ta żółta chłodnia z „kurnikiem” i jeszcze na dodatek z orurowaniem i czterema dodatkowymi reflektorami mogła nie zmieścić się w DMC. Bo historia zna bez liku takich przypadków..
Źródło zdjęcia: WITD Opole





