Z jednej strony mamy więc ważące elektryczne vany ważące o 300-400 kg (czasem pewnie i więcej) więcej przez sporych rozmiarów baterie, które poprzez to mogą zaoferować mniejszą ładowność. Zwiększenie DMC do 4250 kg pozwala uzyskać nawet 1,6-1,9 tony ładowności, lecz takie bezemisyjne busy nie będą mogły być dofinansowane przez NFOŚiGW.
Dofinansowania i większe DMC dla elektrycznych vanów. Co z LPG/CNG?

Jak sama nazwa programu wskazuje, z rządowej dotacji nie dofinansujemy vanów zasilanych LPG lub CNG. Prawda jest też taka, że takich nowych pojazdów na polskim rynku – może poza niszowym Piaggio Porterem NP6 – po prostu nie ma.
Co istotne, zwiększenie o 750 kg DMC (do 4250 kg) realnie dotyczy wyłącznie pojazdów bateryjnych, bo taki samochód dostawczy musi być homologowany przez producenta, jako pojazd przystosowany do spalania LPG czy CNG.
Oznacza to, że aby korzystać z większego DMC, homologacja producenta musi dopuszczać 4250 kg DMC, a zamontowanie instalacji LPG/CNG w używanym busie nie spowoduje zwiększenia dopuszczalnej masy całkowitej.
Prawda jest też taka, że na polskim rynku nie ma dużych dostawczaków, które są oferowane z silnikami spalającymi paliwa uznawane za alternatywne (poza LPG i CNG także wodór) i są dostępne z wariantem wagowym 4250 kg DMC.
Kolejne fakty są takie, że bezemisyjne auta dostawcze nie cieszą się dużą popularnością nad Wisłą. W minionym roku w państwach Unii Europejskiej odsetek elektrycznych aut dostawczych sięgnął 3%, natomiast w Polsce nie przekracza 0,8%.
Zobacz też: W 2021 roku zarejestrowano w Polsce 570 elektrycznych vanów
A jak wygląda sprawa z popularnością dofinansowań? Od listopada 2021 roku, a więc od początku realizacji programu, do 14 marca 2022 roku zarząd NFOŚiGW zaakceptował 168 dotacji do leasingu dla pojazdów dostawczych kategorii N1.
Źródło zdjęć: Fiat, Ford



