No to mamy kolejny, choć niechlubny rekord przeładowania na pusto. Zatrzymana na S19 chłodnia na podwoziu Iveco Daily ważyła 4900 kg.
Od prawie 10 lat prowadzę tego bloga i nie kojarzę, abym pisał o tak skrajnie przeładowanym pojeździe zarejestrowanym na 3,5 tony choć bez ładunku.
Ale do rzeczy. W czwartek 13 czerwca inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie prowadzili działania na drodze ekspresowej S19 w Zemborzycach. Wśród wytypowanych do sprawdzenia pojazdów była polska chłodnia FRC na podwoziu Iveco Daily.
I choć na zdjęciu wykonanym z punktu wagowego na MOP Zamborzyce widać 7-tonowy wariant Dajlaka, to według dokumentów był to pojazd z 3,5-tonowym DMC.
W ładowni przewożono puste łubianki na truskawki i pierwszy pomiar wykazał ponad 5 ton, lecz lubelscy „Krokodyle” nakazali rozładowanie całkowite ładowni i raz jeszcze kierowca wjechał na wagę.
Drugi pomiar masy własnej wykazał 4900 kg z pustą ładownią, czyli o aż 1,4 tony więcej niż pozwalało DMC pojazdu.
Jak się w międzyczasie okazało Iveco nie posiadało także ważnego badania technicznego. Ostatecznie inspektorzy ITD zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu, który został odholowany z miejsca kontroli na lawecie.
Na kierującego nałożono 2000 zł mandatu karnego a teraz właściciel polskiej firmy będzie musiał zastanowić się poważnie, jak odchudzić swój pojazd z dodatkowego wyposażenia. Podejrzewam, że sam demontaż windy nie rozwiąże do końca problemu. Może i demontaż agregatu chłodniczego też nie pomóc. Raczej cała zabudowa będzie do zdjęcia. Tylko po co komu sam „widelec”?
Źródło zdjęcia: WITD Lublin



