Test: klasyczne vany Mercedesa kontra Sprinter 2020 (wideo, zdjęcia)

Test: klasyczne vany Mercedesa kontra Sprinter 2020 (wideo, zdjęcia)

Jak już wspomniałem 79 KM oraz 152 Nm dostępne w zakresie 2300-3000 obr./min. pozwalały na spokojną, aczkolwiek nieco głośną jazdę, pomimo bardzo wygodnej i funkcjonalnej kabiny.

MBUX, 9G-Tronic i systemy bezpieczeństwa – Sprinter III generacji

Po zakończeniu produkcji I generacji Sprintera, kolejny typoszereg W906 dostępny był z kolejnymi systemami zwiększającymi bezpieczeństwo jazdy.

Produkowany w latach 2006-2018 model oferował m.in. asystenta bocznego wiatru, asystenta martwego pola i pasa, ksenonowe reflektory czy adaptacyjny układ ESP.

Najmłodszy Sprinter 314 CDI na rodzinnej fotografii z L 406 D oraz 208 D.

Pochodzący z 2018 roku samochód w zasadzie nie różni się od tych oferowanych aktualnie na rynku, więc pozwoliłem sobie na lekkie „naciągnięcie” faktów w tytule odnośnie roku produkcji – ot, taka licentia poetica.

Zmierzam do tego, że sama specyfikacja wyposażenia tego konkretnego egzemplarza Sprintera 910 zajmuje… 3 strony drobną czcionką!

Aktualnie produkowany typoszereg Sprintera otrzymał jako drugi w ogóle model Mercedesa nowoczesny system multimedialny MBUX z dotykowym (po raz pierwszy) ekranem o przekątnej dochodzącej do 10,25-cala!

Deska rozdzielcza z centralnym wyświetlaczem systemu MBUX – tak teraz wyglądać może wnętrze najnowszego Mercedesa Sprintera.

Testowa sztuka to 314 CDI, a więc wersja napędzana 143-konnym silnikiem OM 651 zblokowanym z 9-stopniową automatyczną przekładnią 9G-Tronic.

I w porównaniu do wszystkich poprzednich, klasycznych już vanów Mercedesa, po takiej przesiadce czuć, jak dużym przeskokiem ku nowoczesności jest najnowsze wcielenie Sprintera.

Niesamowita cisza w kabinie, sprawnie przełączający biegi „automat” oraz precyzja układu kierowniczego – to chyba największe zalety „910-tki”.

Kontrolki martwego pola w lusterkach, czy aktywny tempomat wspomagają kierowcę. Wszędobylska „elektronika” to także wielofunkcyjny komputer pokładowy z wyświetlaczem umieszczonym pomiędzy zegarami czy reagujące na dotyk panele na ramieniach koła kierownicy.

Podsumowanie

Na przykładzie samochodów marki Mercedes-Benz można by napisać w zasadzie książkę o historii ewolucji samochodów dostawczych.

W przypadku każdej kolejnej generacji te auta stawały się coraz szybsze i bezpieczniejsze, z bogatszym wyposażeniem standardowym podnoszącym komfort pracy kierowcy.

Dla mnie osobiście wyjazd do Waiblingen to niesamowite doświadczenie i możliwość bliższego zapoznania się z kultowymi już modelami spod znaku trójramiennej gwiazdy. Nawet zacząłem rozmyślać o takim T1 310 D dla siebie, w końcu czas na jakieś porządne redakcyjne auto! 😉

Podziel się: