Reklama

Test z Czytelnikiem: Mercedes Sprinter 314 CDI (wideo, zdjęcia)

Test z Czytelnikiem: Mercedes Sprinter 314 CDI (wideo, zdjęcia)

To pierwszy w historii portalu dostawczakiem.pl test z Czytelnikiem! Jaką ocenę od Krzyśka otrzymał przednionapędowy Mercedes Sprinter 314 CDI?

Krzysiek od przeszło 17 lat pracuje zawodowo jako kierowca jeżdżący głównie “blaszkami”. Zaczynał od Żuka, potem były już “zachodnie” dostawczaki, jak Transit czy Boxer. Aktualnie jego służbowym autem jest Sprinter W906 w wersji L2H2.

Chyba nie było lepszego zatem kandydata do przeprowadzenia wspólnych jazd testowych z nowym Sprinterem 314 CDI niż Krzysiek, który jest stałym Czytelnikiem portalu dostawczakiem.pl.

Zanim w ogóle wsiedliśmy do kabiny testowego furgonu, najnowsza generacja Sprintera została gruntownie obejrzana z zewnątrz. Krzysiek wyciągnął nawet miarkę i pomierzył w kilku miejscach najnowszego dostawczego Mercedesa. No, ale po kolei!

Kabina, schowki, jakość materiałów i ich spasowanie

Prezentowany Sprinter pomalowany został lakierem Czerwień Jupitera, który jest jednym z 5 bazowych kolorów nie wymagających dopłaty.

Bohaterem pierwszego testu przeprowadzonego wspólnie z Czytelnikiem był Mercedes-Benz Sprinter 314 CDI z nadwoziem furgon L2H2, który wyposażony był m.in. w nową 9-stopniową automatyczną skrzynię.

Krzysiek jeździ sporo po Polsce a czasem i Europie rozwożąc sprzęt medyczny do szpitali. Jego średni roczny “nalot” to około 60-80 tys. kilometrów, chociaż zdarzyło mu się zrobić też i 115 tys. w przeciągu 13 miesięcy.

Zobacz też: Mercedes Sprinter III – silniki, skrzynie biegów, wyposażenie

“Obszyta skórą trójramienna kierownica dobrze leży w rękach. Wieniec jest gruby, co gwarantuje pewny chwyt” – mówił Krzysiek, który pochwalił także płynnie działającą dwupłaszczyznową regulację kolumny koła kierownicy.

Przy takich przebiegach wygodna pozycja za kierownicą oraz liczne schowki czy półki to niezwykle istotna kwestia.

W przypadku nowego Sprintera zaproszony przeze mnie do wspólnych jazd testowych Krzysiek chwalił wygodny fotel kierowcy z szerokim zakresem regulacji oraz odpowiednim podparciem bocznym.

Jednak z drugiej strony Krzysiek zwrócił uwagę na fakt, że w kabinie brakuje zamykanego schowka, gdzie zmieściłby teczkę formatu A4 z fakturami i innymi potrzebnymi dokumentami – w starszym W906 jest taki obszerny środkowy schowek na szczycie deski rozdzielczej.

W wersjach z automatyczną przekładnią Sprinter może mieć dodatkowe 4 uchwyty na napoje. Oczywiście można tam też wsadzić np. klucze do firmy czy pilota do bramy.

Jakość zastosowanych materiałów wykończeniowych na desce rozdzielczej czy drzwiach potrafi rozczarować, ale nawet na większych wybojach plastiki ani razu nie zatrzeszczały.

Jak już wspomniałem powyżej, testowy Sprinter W910 (typoszereg zarezerwowany dla napędu FWD) posiadał nową automatyczną przekładnię 9G-TRONIC PLUS.

Dzięki temu w dolnej części deski rozdzielczej znalazło się miejsce na 4 dodatkowe uchwyty na kubki. W te większe zmieści się np. 0,5-litrowa butelka z wodą czy kawą ze stacji paliw, a mniejsze dobrze trzymają np. małe puszki z energetykiem.

Ładownia W910 L2H2 – kilka centymetrów więcej robi różnicę


Przednionapędowy Mercedes Sprinter L2H2 oferuje ładownię o pojemność 11 metrów sześciennych (długość 3397 mm; szerokość 1787 mm; wysokość 2097 mm).

W przypadku testowej “blaszki” jej ładowność ustalono na 1334 kg (według wpisu w dowodzie rejestracyjnym) przy 3,5-tonowym DMC.

Oczywiście łatwo to można wytłumaczyć, bo obudowa wału, jak i sam wał napędowy swoje muszą ważyć.

Do tego na korzyść nowego Sprintera z napędem FWD przemawia niższy niż w poprzedniku próg załadunkowy – według oficjalnych danych podłoga W910 jest niższa o 80 mm niż w poprzednim tylnonapędowym modelu.

Mercedes chwali się, że przednionapędowe Sprintery mają o około 50 kg większą ładowność, niż poprzedni typoszereg W906.

Zobacz też: Test: Opel Movano 2.3 CDTI 170 KM – furgon L3H2 (wideo, zdjęcia)

Tylne resory paraboliczne z kompozytowymi piórami wymagają dopłaty 798 zł netto/981 brutto.

Krzysiek – jak wspomniałem na wstępie – zanim wsiadł za “fajerę” pomierzył miarką ładownię. Wyszło mu, że nowy Sprinter ma przy wejściu przez tylne skrzydła o dobrych kilka centymetrów więcej (licząc od podłogi do górnego profilu).

Co z tego? Ano to, że Krzysiek przy każdym załadunku i rozładunku nie musiałby się już lekko schylać wchodząc lub wychodząc z ładowni!

Testowy egzemplarz doposażony został w lekkie kompozytowe pióra przy tylnej osi. Rozwiązanie takie pozwala uzyskać o nawet 12 kilogramów większą ładowność i nie kosztuje wcale dużo.

Do tego Czytelnik dostawczakiem.pl zwrócił uwagę na nowe zawiasy, które pozwalają na otwarcie do kąta 270 stopni tylnych skrzydeł (opcja) jedną ręką.

Zgrany duet – silnik OM 651 z “automatem” 9G-TRONIC PLUS

Sprinter 314 CDI dysponuje mocą 143 KM. To znana z poprzednika wersja silnika o pojemności 2143 ccm, która generuje 330 Nm dostępnych w szerokim zakresie od 1200 do 2400 obr./min. Wlew płynu AdBlue dalej mieści się pod maską, ale zbiornik ma teraz pojemność 22 litrów (wcześniej tylko 18 litrów).

W przypadku jednostek napędowych Sprinter III bazuje na konstrukcjach stosowanych w poprzedniej generacji.

Prezentowana “blaszka” otrzymała mocniejszy 143-konny wariant 4-cylindrowego turbodiesla OM 651, ale klienci mają także do wybory przednionapędowego Sprintera ze 114-konnym wariantem tego silnika.

Jedną z większych nowości wprowadzonych w III generacji Mercedesa Sprintera jest wprowadzenie do oferty przedniego napędu, który dostępny jest także z całkowicie nowym 9-stopniowym “automatem” ze sprzęgłem hydrokinetycznym.

Występujący wyłącznie w przednionapędowych odmianach Sprintera przekładnia 9G-TRONIC PLUS wymaga dopłaty 5 956 zł netto/7 325 brutto.

Przekładnia 9G-TRONIC PLUS obsługiwana jest dźwignią umieszczoną po prawej strony kierownicy.

Takie rozmieszczenie dźwigni nie zabiera miejsca we wnętrzu i na pewno ułatwia poruszanie się po kabinie.

W trakcie jazd testowych Krzysiek zwrócił uwagę, że skrzynia 9G-TRONIC PLUS działa bardzo kulturalnie i potrafi szybko reagować na zmianę położenia pedału przyspieszenia.

I to nie tylko chodzi o czas redukcji biegu lub nawet biegów, ale też łatwość z jaką już po zakończeniu przyspieszania “automat” potrafi wrócić do spokojnej jazdy na możliwie najwyższym przełożeniu i niższych obrotach silnika.

Do tego Krzysiek, który sporo się już najeździł przednio- i tylnonapędowymi dostawczakami zauważył, że przy niekorzystnych warunkach na drodze (deszcz, błoto pośniegowe) układ FWD jest po prostu bezpieczniejszym rozwiązaniem.

W trakcie jazd testowych Krzysiek uzyskał średnie spalanie w okolicach 9,5 litra oleju napędowego na 100 kilometrów – samochód miał pustą ładownią, ale za to dwóch rosłych chłopów w szoferce 😉

Układy asystujące kierowcy i system multimedialny MBUX

Dzięki połączeniu zamontowanego w pojeździe adaptacyjnego tempomatu oraz automatycznej skrzyni, Sprinter potrafi nie tylko zwolnić przed jadącym wolniej na “krajówce” 40-tonowym zestawem. Umie także całkowicie zatrzymać się, kiedy poruszający się bezpośrednio przed nami pojazd stanie w miejscu, np. przy dojeździe do bramek na autostradzie.

Zwrotność to nie jest najmocniejsza strona Sprintera FWD. Furgon L2H2 potrzebuje 14,4 m, aby zawrócić pomiędzy krawężnikami.

Czytelnik testujący Sprintera zwrócił też uwagę na precyzję działania asystenta pasa ruchu.

Przy najechaniu na przerywaną linię daje znać kierowcy o niezamierzonym najechaniu na linie lekkim drganiem kierownicy, ale po przekroczeniu linii ciągłej auto zaczyna też przyhamowywać.

Ale nie tak, że rzuca nas na deskę rozdzielczą! Tylko delikatnie, bez zbędnej agresji znanej u konkurencyjnych modeli.

Zobacz też: Test: VW Crafter 2.0 TDI 140 KM – doka ze skrzynią (zdjęcia, wideo)

W końcu Sprinter doczekał się dotykowego ekranu! System MBUX z 7-calowym kolorowym wyświetlaczem wyceniono na 1 953 zł netto/2 402 brutto.

Testowy egzemplarz doposażony został również w system multimedialny MBUX z dotykowym 7-calowym wyświetlaczem. Wystarczy głośno powiedzieć “Hej Mercedes”, aby miły kobiecy głos zapytał w czym może pomóc.

Jak widać na zamieszczonym powyżej filmie, system MBUX potrafi odnaleźć miejscowość, do której chcemy dojechać.

Potrafi także znaleźć stację paliw lub zadzwonić do wybranej z listy kontaktów naszego smartfona osoby. Naprawdę to działa! Czy zawsze? Nie, ale do kolegi siedzącego obok nas w kabinie też czasem coś musimy powtórzyć, bo nie usłyszał…

Cennik i wyposażenie

Bazowy Sprinter 211 CDI 114 KM z nadwoziem furgon L1H1 (tzw. Kompakt) oraz z 3-tonowym DMC wyceniono na 84 469 zł netto/103 896 brutto. W standardzie auto posiada np. poduszkę powietrzną kierowcy, radio z Bluetooth i USB, system bezkluczykowego włączania silnika, pełnowymiarowe koło zapasowe, asystent bocznego wiatru czy elektryczne wspomaganie układu kierowniczego.

Ceny Sprintera 314 CDI L2H2 3,5 tony rozpoczynają się od  106 889 zł netto/131 473 brutto, jednak prezentowany furgon doposażono m.in. w reflektory LED High Performance (4 530 zł netto/5 571 brutto), półautomatyczną klimatyzację TEMPMATIC (5 195 zł netto/6 389 brutto) czy Pakiet parkowania z tylną kamerą (2 803 zł netto/3 448 brutto).

Te i inne dodatkowe elementy wyposażenia podniosły cenę testowego W910 do 150 884 zł netto/185 587 brutto.

Podsumowanie

Gorsza zwrotność, przeciętnej jakości plastiki we wnętrzu i brak zamykanego schowka, gdzie wejdzie plik faktur formatu A4 – to największe zastrzeżenie Krzyśka odnośnie nowego Sprintera FWD.

Nie były to chyba jednak aż tak istotne dla niego mankamenty, skoro ostatecznie Krzysztof wystawił nowemu Sprinterowi “czwórkę z mocnym plusem”.

Na korzyść nowej “314-tki” przemawiają m.in. wygodne fotele, dobrze pracujące zawieszenie oraz sprawnie działające systemy bezpieczeństwa asystujące kierowcy. Do tego przedni napęd jest bezpieczniejszy podczas jazdy w trudnych warunkach – nie jest nadsterowny jak tylnonapędowe auta.

Ponadto Krzysztof bardzo pochlebnie ocenił nową automatyczną skrzynię 9G-TRONIC PLUS, którą chwalił za szybką i precyzyjną pracę.

Komentarze