
Czyli przykładowo: w ciągu jednego tygodnia należąca do polskiego przewoźnika jednostka transportowa w postaci busa 2,5-3,5 tony po przewiezieniu na terenie Niemiec 3 ładunków musi na 4 dni opuścić teren tego kraju.
Trzeba jednak wiedzieć, że te 4 dni tzw. cooling-off period liczy się od godziny 0:00 następnego dnia.
Jeżeli więc nasz pojazd opuści wspomniane Niemcy we wtorek o godz. 12:00 po południu, to pierwszy z czterech dni liczy się od godziny 0:00 w środę.
Zobacz też: Od 5 lutego można składać do GITD wnioski o licencje i wypisy na busy
A co jeżeli w czasie tych 4 dni zdarzą się dni świąteczne wolne od pracy? Komisja Europejska w swoich wytycznych wyjaśnia, że w tych 4 dniach cooling-off period muszą być minimum dwa dni robocze, a więc może zdarzyć się, że ten okres pomiędzy kabotażami wydłuży się do 6 dni!
Warto przy okazji wspomnieć, że np. w Niemczech kary za złamanie zasad kabotażu dochodzą do 5000 euro i to przewoźnik a w zasadzie kierowca reprezentujący przewoźnika powinien pokazać służbom dokumenty np. w postaci listów przewozowych, które pozwolą wyliczyć czy przestrzegał powyższych wytycznych.
Źródło zdjęć BAG, dostawczakiem.pl



