Reklama

Ciężarówka na kategorię B – realną masę auta sprawdzi diagnosta

Ciężarówka na kategorię B – realną masę auta sprawdzi diagnosta

Iveco Daily serii 65, czyli ciężarówka na kategorię B – tym razem realną masę auta sprawdzi diagnosta, a potem trzeba będzie odwiedzić wydział komunikacji.

Zazwyczaj wygląda to tak: firma chcąc ominąć licencję na zarobkowy przewóz rzeczy, opłaty viaToll, okresowe badania kierowcy czy prowadzenie całej buchalterii związanej z ewidencją czasu jazdy takowego kierowcy z kategorią C (pojazdy powyżej 3,5 tony), rozwozi towar ciężarówkami z zaniżoną dopuszczalną masą całkowitą.

Zobacz też: Strajk inspektorów ITD – będą pouczenia zamiast mandatów

Dzięki temu kierujący z kategorią B nie musi robić przerw po ciągłej 4,5-godzinnej jeździe oraz dbać o zachowanie odpoczynków dobowych, czy tygodniowych.

A i na autostradach czy nawet w mieście taka ciężarówka na kategorię B może rozwijać prędkości większe, niż gdyby była zarejestrowana z odpowiednią dla siebie homologacją N2.

Do tego dochodzą korzyści wynikające z zakazów wjazdu dla pojazdów powyżej 3,5 tony, ale przede wszystkim diametralnie inne stawki w razie kontroli przez Inspekcję Transportu Drogowego np. za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej.

Dla ciężarówki kilka ton ponad DMC to nawet kilkanaście tysięcy złotych a dla takiego Daily 65 zarejestrowanego z 3,5-tonowym DMC to maksymalnie 500 złotych…

Inspektorzy ITD wiedzą doskonale o tym zjawisku, ale kontrola takiego pojazdu z zaniżonym DMC rzadko kończy się czymś więcej niż mandatem i nakazem przeładowania na inne auto nadmiaru towaru.

W przypadku zatrzymanego przez śląskich inspektorów we wtorek 21 sierpnia Iveco Daily 65 było jednak nieco inaczej. Zarejestrowany na kategorię B pojazd ważył ponad 8 ton przy masie własnej 2115 kg (według wpisu w dowodzie rejestracyjnym Iveco).

Inspektorzy nabrali podejrzeń, że znajdujący się w ładowni towar nie waży około 6 ton, więc poza maksymalnym 500-złotowym mandatem zatrzymali także dowód rejestracyjny pojazdu.

Teraz właściciel Iveco będzie musiał pofatygować się do stacji kontroli pojazdów, gdzie diagnosta sprawdzi realną masę własną Daily.

Zobacz też: Dostawczaki na prąd lub gaz ziemny wjadą na krakowski Kazimierz

Bardzo prawdopodobne, że na podstawie nowych pomiarów trzeba będzie wydać w wydziale komunikacji nowy dowód rejestracyjny ze zmienionymi wpisami w wybrykach o masie własnej i ładowności.

Możliwe, że takie Daily serii 65 na bliźniakach, ze sporej wielkości kontenerem oraz windą samozaładowczą będzie miał trudności w zmieszczeniu się w tych 3500 kg nawet na pusto.

A jeżeli się zmieści i będzie mieć nawet 120 kg ładowności, to dalej będzie jeździć i wozić tyle, co “solówki”…

Źródło zdjęć: WITD Katowice

Komentarze